Miałem 33 lata, żonę i dwoje dzieci, w październiku spodziewaliśmy się trzeciego dziecka. Miał się urodzić "Postulacik" czy też "Solidarek", a okazało się, że to po prostu Tomek. Mieszkaliśmy w falowcu przy Al. Manifestu Lipcowego . Pracowałem w Fabryce Samochodów Ciężarowych, w Zakładzie Narzędzi byłem konstruktorem. Zwróciłem się do Tadeusza Kopcia i Józefa Borowieckiego oraz 14 zaufanych kolegów z Narzędziowni byśmy się spotkali w moim domu w klubie PAX-u, by powołać do życia Komitet Założycielski NSZZ "Solidarności" FSC. Wielkiej konspiry nie było, ale poprosiłem kolegów aby o tym pierwszym spotkaniu nie mówili nikomu. Miało ono miejsce 15 września 1980 r.o godz 17. Wszyscy zaproszeni przyszli, byli podekscytowani i ciekawi co też z tego będzie. Na powitanie powiedziałem, że być może jest to historyczny dzień, bo podejmujemy próbę utworzenia "Solidarności" w całej fabryce, a nie tylko w naszym zakładzie.