Do wczoraj, 25 czerwca po skażeniu, do którego doszło po modernizacji sieci wodociągowej przy ul. Partyzantów w Starachowicach, woda była prewencyjnie chlorowana. Mieszkańcy mogli wyczuwać silniejszy smak i zapach chloru. Problem został już definitywnie zażegnany. Czy mieszkańcy odczuli skutki uboczne?
Przypomnijmy, 16 czerwca starachowicki Sanepid wydał pierwszy komunikat o braku przydatności wody do spożycia ze względu na wykrycie obecności bakterii E.coli! Wyłączonych z użytkowania było wiele ulic w mieście i gminach ościennych - Wąchock i Brody. Woda z kranu mogła być użytkowana tylko do celów gospodarczych. Nie nadawała się do picia nawet po przegotowaniu. Taka sytuacja trwała kilka dni, woda była dowożona beczkowozami lub w woreczkach.
W niedzielę, 21 czerwca Sanepid wydał komunikat, że woda z kranu jest już zdatna do picia, jednak do 25 czerwca sieć wodociągowa była prewencyjnie chlorowana w niższych stężeniach. Mieszkańcy mogli wyczuwać silniejszy smak i zapach chloru. Na szczęście sytuacja wróciła już do normy...
- Obecnie woda jest już całkowicie bezpieczna dla wszystkich odbiorców - mówi Ewa Dróżdż, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. - Jakość wody odpowiada wymaganiom sanitarnym - zapewnia szefowa Sanepidu.
Czy do PWiK lub sanepidu wpłynęły zgłoszenia dotyczące problemów zdrowotnych mieszkańców mogących mieć związek ze skażeniem?
- Nie było żadnych zgłoszeń dotyczących problemów zdrowotnych - odpowiada E. Dróżdż.
- Mieszkańcy nie zgłaszali dolegliwości zdrowotnych do Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji - zapewnia Jerzy Miśkiewicz, prezes wodociągów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze