Przy wsparciu i zaangażowaniu życzliwych osób udało się doprowadzić do zakończenia montażu podjazdu, który jest niezbędny do życia i funkcjonowania niepełnosprawnej osoby. Rodzina Pawła jest wdzięczna wszystkim, którzy przyczynili się do zakończenia tego przedsięwzięcia.
Sytuacja rodzinna spowodowana śmiercią męża, oraz niepełnosprawność syna zmusiły panią Janinę do zmiany dotychczasowego miejsca zamieszkania. 31-letni Paweł cierpi na czterokończynowe porażenie mózgowe, od urodzenia porusza się na wózku. W tej chwili pozostaje głównie pod opieką swojej mamy, też bardzo schorowanej. By ułatwić sobie i dziecku kontakt ze światem zewnętrznym i nie być uwięzionym w czterech ścianach, rodzina szukała lokum na parterze budynku. Udało się znaleźć mieszkanie w bloku, w bliskim sąsiedztwie, co nie spowoduje dużych zmian. Mieszkanie wymagało jednak remontu i dostosowania go do potrzeb dorosłej osoby niepełnosprawnej. Niezbędnym było m.in. zamontowanie podjazdu od strony balkonu.
- Zwróciliśmy się z tym do Starachowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, której Zarząd bardzo przychylnie podszedł do sprawy. Dużym wsparciem dla nas była pani Ala Czarnecka, prezes Stowarzyszenia "Niepełnosprawni plus", pod opieką którego jest Pawełek - mówi Janina Cichocka. - Pomimo trudności, jakie zaistniały na etapie montażu tego podjazdu, udało się szczęśliwie doprowadzić do jego zakończenia. Za to jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy się do tego przyczynili: Prezesowi SSM, Zarządowi Spółdzielni, pani Ali, pracownikom, którzy robili podjazd, jak również sąsiadom, którzy wykazali przychylność i zrozumienie. Serdecznie DZIĘKUJĘ. To będzie dla mnie ogromne ułatwienie i umożliwi nam wyjście z domu, bez pomocy męża, którego nam zabrakło... - mówi z wdzięcznością.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze