Pękała w szwach sala Centrum Kreatywności "Pałacyk" w Starachowicach podczas piątkowego wieczoru autorskiego z Maciejem Siembiedą. Świeżo upieczony "stypendysta ZUS", Honorowy Obywatel Starachowic udowodnił, że ma nie tylko genialne pióro, ale też potężny dystans do siebie i ogromną miłość do rodzinnych stron. Spotkanie wokół nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE powieści "Gołoborze" obfitowało w błyskotliwy humor, anegdoty i... obietnicę kolejnej książki osadzonej w naszych realiach.
Maciej Siembieda - rocznik 1961, rodowity starachowiczanin i duma miasta - 19 czerwca spotkał się z lokalną publicznością. Rozmowę poprowadziła Aneta Marciniak: znana przewodnik świętokrzyska, dziennikarka-freelancerka i podróżniczka. Jej profesjonalizm i świetne przygotowanie sprawiły, że spotkanie przypominało ciekawy dialog dwojga ludzi, którzy o regionie świętokrzyskim wiedzą mnóstwo.
Prowadząca pytała przede wszystkim o mocne związki pisarza i jego twórczości z rejonem Gór Świętokrzyskich i ze Starachowicami . Maciej Siembieda odpowiadał z właściwą sobie pasją. Z łatwością udowodnił zebranym, że doskonale zna i głęboko kocha te strony. Specyfikę i wyjątkowy klimat naszego regionu bezbłędnie oddał na kartach "Gołoborza", co doceniają rzesze czytelników w całym kraju.
W sali Pałacyku regularnie wybuchały salwy śmiechu. Błyskotliwe, pełne inteligencji i humoru pointy pisarza natychmiast skracały dystans. Publiczność nie marnowała okazji i chętnie zadawała gościowi własne pytania. Prawdziwym hitem wieczoru była jednak zapowiedź autora: Siembieda zdradził, że planuje jeszcze jedną książkę mocno osadzoną w świętokrzyskich realiach!
To był radosny, pasjonujący wieczór, jednak czas nieubłaganie gonił. Spotkanie z pewnością trwałoby znacznie dłużej, gdyby nie fakt, że pisarz spieszył się na kolejny wieczór autorski do Skarżyska-Kamiennej. Mimo napiętego grafiku cierpliwie podpisywał książki. Kolejka po dedykacje liczyła kilkadziesiąt osób, a sala Pałacyku do samego końca była wypełniona. Starachowice pokazały, że potrafią pięknie dziękować swoim artystom.
Fot. Jarosław Babicki















Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny panie Jarosław Babicki poruszył pan sprawę tak ważną dla naszej torzsasmości tożsamości że czuje się zobowiązany powiedzieć słowo dziękuję że pan obiektywnie .
Szanowny panie Jarosław Babicki poruszył pan sprawę tak ważną dla naszej torzsasmości tożsamości że czuje się zobowiązany powiedzieć słowo dziękuję że pan obiektywnie .