30 dni zbiórki, 571 udostępnień na profilu społecznościowym, 214 wpłacających - to wszystko przełożyło się na 13.227,30 zł, które udało się zebrać dla rodziny z ul. Pustowójtówny w Starachowicach, która ucierpiała w pożarze pod koniec ub. roku.
Zwarcie instalacji oświetleniowej, w miejscu gdzie znajdowała się choinka było przyczyną pożaru, do jakiego doszło 29 grudnia w bloku przy ul. Pustowójtówny w Starachowicach. Ogień na parterze budynku wielorodzinnego pojawił się bladym świtem, stawiając na nogi mieszkańców. Ewakuowano 25 osób.
Zgłoszenie otrzymaliśmy ok. godz. 4.47 - informował wówczas Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. - Pożar objął w zasadzie całe mieszkanie, które zlokalizowane było na parterze wielorodzinnego budynku. W środku znajdowały się dwie osoby, które zamieszkiwały lokal. W momencie, kiedy pierwsze zastępy dojeżdżały na osiedle Południe, wspomniane osoby ewakuowały się - dodaje strażak.
Na szczęście, poza stratami materialnymi nikomu nic się nie stało. Najbardziej ucierpiało mieszkanie, gdzie doszło do zwarcia instalacji. Nadpalone wyposażenie wnętrz i sprzęty użytku domowego wyniesiono z mieszkania. Ponieważ konstrukcja bloku nie została naruszona nie było konieczność przeniesienia domowników do lokalu zastępczego. Ich mieszkanie wymagało jednak remontu.
Z wsparciem w potrzebie przyszli obcy ludzie. Na portalu zrzutka.pl zainicjowano zbiórkę pieniędzy, dzięki której udało się zebrać ponad 13 tys. zł. Trafiły one już na konto pogorzelców.
Wasza hojność, empatia i solidarność są nie do przecenienia! Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w tą wspólną akcję - podsumował wspólny sukces Piotr Babicki, sąsiad, radny miejski, pomysłodawca i inicjator zbiórki.
Wyrazów wdzięczności i uznania dla nie szczędzą ci, którzy otrzymali pomoc.
Stała się tragedia. Jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc i mile zaskoczeni postawą osób, które włączyły się zbiórkę pieniędzy. Wiele osób nadal pyta, wykazuje troskę i zainteresowanie naszą sytuacją, co bardzo doceniamy. Ale za wszelką pomoc już dziękujemy i prosimy o wsparcie tych, którzy bardziej niż my tego potrzebują - mówi obdarowany.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze