Reklama

Sztuka to nie sport. Nie da się jej zmierzyć stoperem

Wchodzimy do pracowni rysunku i malarstwa Państwowego Ogniska Plastycznego w Starachowicach. W powietrzu unosi się intensywny, czysty zapach sztuki: tych mikstur i materiałów, których nazwy znają plastycy. Pod ścianami stoją rzędy sztalug, a na półkach piętrzą się gipsowe modele i słoiki pełne pędzli. Naprzeciwko siada Aleksandra Michalska-Szwagierczak – wybitna starachowicka artystka, ilustratorka książek dla dzieci, absolwentka wychowania plastycznego w Krakowie i wieloletnia pedagog, wyróżniona Nagrodą Starosty. Choć w ubiegłym roku przeszła na emeryturę, jej więź z tym miejscem pozostaje nienaruszona. Rozmawiamy w otoczeniu prac młodzieży.

Od 33 lat jest Pani nierozerwalnie związana z Państwowym Ogniskiem Plastycznym w Starachowicach. Dlaczego ta konkretna placówka stała się tak ważną częścią Pani życia?

Aleksandra Michalska-Szwagierczak: - Im dłużej tam pracuję, tym bardziej czuję związek z tym miejscem i jego misją. Ale oczywiście główną przyczyną tego, że nigdy nie chciałam tego zmienić są walory Ogniska. Na początku to była po prostu świetna praca, pół etatu nauczycielskiego pozostawiało sporo czasu na własną pracę artystyczną, atmosfera w zespole była zawsze znakomita, a przekazywanie wiedzy młodzieży, która przychodziła tam ze swoją otwartością i entuzjazmem była samą przyjemnością. Z czasem, obserwując efekty tej pracy i to jakim przywiązaniem darzyli to miejsce sami uczniowie, czułam się coraz bardziej związana z nim emocjonalnie.

Reklama

- Pamięta Pani pierwszych uczniów, którzy trafili pod Pani opiekuńcze skrzydła? Co z Pani perspektywy najbardziej zmieniło się w młodych ludziach i ich podejściu do sztuki na przestrzeni tych trzech dekad?

- Chyba najbardziej zmieniła się moja perspektywa postrzegania tych zjawisk. Na początku byłam niewiele starsza od moich uczniów, świat, w którym dorastali i uczyli się myście o sztuce był bardziej podobny do mojego. Wydaje mi się jednak, że najważniejsze się nie zmieniło – jakkolwiek nie zmieniałoby się myślenie młodego pokolenia, do nas przychodzą ci wyjątkowi, gotowi płynąć pod prąd jeśli będzie trzeba.

Reklama

- Dotykamy tu ważnego tematu: czy talent plastyczny można w dziecku po prostu wykształcić ciężką pracą, czy nauczyciel może przede wszystkim pomóc go odkryć i mądrze rozwinąć?

- Im dłużej pracuję w tej "kuźni talentów" tym bardziej nie wiem czym właściwie jest talent. Jeśli rzeczywiście jest, to raczej przyniesiony już w wyprawce na ten świat. Nauczyciel nie zajmuje się talentem tylko pomaga zdobywać umiejętności, pracować nad dyscypliną, wspiera w trudniejszych chwilach.

-  Przez lata obserwowała Pani swoich uczniów, z których część później świadomie wybierała szkoły i studia artystyczne. Czy jest ktoś, o kim od początku pomyślała Pani z pełnym przekonaniem: "Wiedziałam, że zajdzie daleko"?

Reklama

Aleksandra Michalska-Szwagierczak: Osiągnięcia naszych absolwentów – a wielu z nich osiągnęło rozmaite wyżyny – niezmiernie nas cieszą. Ostatnio wszyscy jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wielkiego dokonania naszej dawnej uczennicy Kamili Serwickiej, której film "A teraz wiosna" otrzymał najważniejszą nagrodę w świecie kina dokumentalnego, czyli Grand Prix sekcji Semaine de la Critique podczas festiwalu w Locarno. Przy tej okazji nie sposób o tym nie wspomnieć bo chociaż Kamila nie pracowała pod moim kierunkiem, to tak, muszę przyznać, że zawsze dostrzegałam jej supermoce.Jednak, podkreślę to bardzo mocno, pracując z młodym człowiekiem nie myślę jak daleko zajdzie bo sztuki nie mierzy się sukcesem. Zawsze mówię swoim uczniom, że sztuka to nie sport. Nie da się zmierzyć żadną taśmą ani stoperem kto jest lepszy od innych. Dlatego myśl o tym co chcesz powiedzieć przez swoją sztukę a nie oglądaj się, by sprawdzić czy ktoś Cię dogania. Jeśli uczeń z czasem będzie umiał wyrazić językiem sztuki to co ma do przekazania reszcie ludzi, powstaną rzeczy piękne i wartościowe, to znaczy, że cel edukacji został osiągnięty. Czasem świat kogoś docenia, czasem nie, bywa, że docenia sto lat po śmierci... Sztuka ma być ich przyszłym życiem a nie sposobem na sukces.

- Jest Pani także cenioną ilustratorką książek dla dzieci. Co w codziennej praktyce jest trudniejsze: stworzyć obraz, który bezbłędnie zachwyci dorosłego, wyrobionego odbiorcę, czy ilustrację, która w ułamek sekundy przemówi do czystej wrażliwości dziecka?

Reklama

- Nie wiem, jestem ilustratorką. Od ukończenia studiów tworzę ilustracje dla dzieci poświęcając na to większość mojego czasu, więc tak naprawdę znam dobrze tylko ten rodzaj pracy twórczej. Obawiam się, że sporo ludzi ma skłonność do uważania swojej pracy za trudniejszą od innych, ale jest raczej na odwrót – łatwiej robić to, co się dobrze zna i umie.

- Czy pamięta Pani jakieś szczególne wydarzenie, rozmowę albo sytuację z pracy z uczniami, która w wyjątkowy sposób została z Panią na zawsze?

- Praca z młodzieżą zawsze obfituje w takie chwile, czasem wesołe, czasem smutne nieraz związane z trudnymi problemami. Trudno wybrać jedno zdarzenie ale jeśli potrzebna jest w tym miejscu anegdota to przytoczę taką: pewnego razu na zajęciach z wiedzy o sztuce, klasa, która prawie w całości żegnała się ze mną z racji ukończenia szkoły, dała mi w prezencie album złożony z reprodukcji sławnych obrazów uzupełnionych... cytatami z moich wypowiedzi. Okazało się, że przez cały rok notowali moje żarty na przebudzenie i takie przypadkowe też. Czyli cały czas słuchali. To był dla mnie wielki komplement.

Reklama

- Świat wokół nas bardzo się zmienił – pojawiły się nowe technologie, zaawansowana grafika komputerowa, media społecznościowe. Czy młodym ludziom w XXI wieku nadal potrzebne są tradycyjny rysunek, malarstwo i fizyczny kontakt z prawdziwym dziełem sztuki?

- Jeśli nadal potrzebna nam jest sztuka to tak. Nie mam zamiaru robić z siebie kapłanki ołówka ale nie ma innego sposobu na naukę patrzenia i widzenia než tradycyjne podstawy rysunku i malarstwa. Nowe technologie dostarczają nowych narzędzi i możliwości i nie muszą zastępować starych, tak, jak radio nie zastąpiło książek, kino teatru itp. A kontakt z prawdziwym dziełem sztuki jest prawdziwym kontaktem ze sztuką – nie zastąpi go nic i młodzież doskonale to rozumie.Jednocześnie chyba dobrze że każdy młody człowiek, niezależnie od możliwości podróżowania po świecie może poznać sztukę świata choć na małym wyświetlaczu swojego smartfona. Jedyne czego bym się bała, to czy nawyk nieustannego skrolowania nie zabierze z czasem zdolności dłuższej koncentracji przed obrazem i rzeczywistego obcowania z nim.

Reklama

- Po oficjalnym przejściu na emeryturę wciąż możemy spotkać Panią w murach placówki. Czy można w ogóle skutecznie odejść z pracy, ale nie odejść od miejsca, z którym związało się ponad trzy dekady swojego życia?

-W tej chwili pracuję w Ognisku pięć godzin tygodniowo. Nie mam żadnego problemu z tym że wkrótce może się to zmienić. Wszystko ma swój czas. A czekają na mnie nie tylko kapcie i telewizor. Mam swoją pracę ilustratorską, firmę w tej branży, którą chcę jeszcze rozwijać i kilka innych pomysłów...

Reklama

- Gdyby miała Pani dziś powiedzieć młodemu, zagubionemu mieszkańcowi Starachowic, który ma ewidentny talent, ale kompletnie nie wierzy w samego siebie, dlaczego mimo wszystko warto bezkompromisowo rozwijać swoją artystyczną pasję – co by mu Pani przekazała?

- Artystyczną pasję zawsze warto rozwijać ale poznaje się ją po tym, że nie trzeba do tego zachęcać. Nigdy nie zachęcam młodych ludzi żeby zostali artystami, wystarczy, że zostaną nimi ci, którzy muszą, bo w głębi profesji już w jakimś sensie nimi są.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/09/2026 18:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    podwieszane - niezalogowany 2026-09-16 18:19:36

    Kolejna osoba podwiesza się pod sukces K. Serwickiej. Nie mają swoich ..?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama