Wchodzimy do pracowni rysunku i malarstwa Państwowego Ogniska Plastycznego w Starachowicach. W powietrzu unosi się intensywny, czysty zapach sztuki: tych mikstur i materiałów, których nazwy znają tylko plastycy. Pod ścianami stoją rzędy sztalug, a na półkach piętrzą się gipsowe modele i słoiki pełne pędzli. To tutaj, w otoczeniu prac młodzieży, Ewelina Jamka rozmawia z Aleksandrą Michalską-Szwagierczak – wybitną starachowicką artystką, uznaną ilustratorką książek dla dzieci i wieloletnią pedagog, która od 33 lat współtworzy historię tej wyjątkowej „kuźni talentów”.
Choć w ubiegłym roku przeszła na emeryturę, jej więź z Ogniskiem pozostaje nienaruszona. W najnowszym odcinku naszego cyklu „Kulturalne Towarzystwo” rozmawiamy o pokoleniowych zmianach, naturze talentu, sukcesach lokalnych absolwentów (takich jak Kamila Serwicka i jej Grand Prix w Locarno) oraz o tym, dlaczego smartfon nigdy nie zastąpi tradycyjnego ołówka.
„Sztuki nie mierzy się sukcesem”
W świecie zdominowanym przez nieustanny pośpiech, algorytmy i kulturę lajków, Aleksandra Michalska-Szwagierczak przypomina o rzeczach fundamentalnych. W rozmowie z Eweliną Jamką padają słowa, które powinny stać się drogowskazem dla każdego młodego twórcy:
„Zawsze mówię swoim uczniom, że sztuka to nie sport. Nie da się zmierzyć żadną taśmą ani stoperem kto jest lepszy od innych. Dlatego myśl o tym, co chcesz powiedzieć przez swoją sztukę, a nie oglądaj się, by sprawdzić czy ktoś Cię dogania. (...) Sztuka ma być ich przyszłym życiem, a nie sposobem na sukces”.
W wywiadzie przeczytasz m.in.:
Pełną, niezwykle głęboką i nastrojową rozmowę znajdziesz w najnowszym, papierowym wydaniu Tygodnika Starachowickiego!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze