W Starachowicach odbyło się XV Spotkanie Działaczy Opozycji Antykomunistycznej, zorganizowane przez Stowarzyszenie "Wolni i Solidarni 1980–1989". Tradycyjne, środowiskowe wydarzenie miało miejsce w sobotę, 5 września 2026 roku, na terenie Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura w Starachowicach.
Tegoroczna, jubileuszowa edycja była wyjątkową okazją do podsumowania piętnastu lat wspólnych spotkań "przy ognisku", a także do spojrzenia w przyszłość.
Oficjalną część uroczystości w muzealnym Kinie "Kotłownia" otworzył gospodarz wydarzenia Paweł Perchel, prezes Stowarzyszenia "Wolni i Solidarni". Wśród przybyłych gości znaleźli się m.in. poseł na Sejm RP Agata Wojtyszek, starosta starachowicki Piotr Babicki, wójt Gminy Brody Ernest Kumek, oraz dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki Paweł Kołodziejski. Obok miejscowych obecni byli również uczestnicy podziemnej działalności z sąsiednich miast.
Poruszającym momentem spotkania było wręczenie zaległego wyróżnienia. Przyznany jeszcze w czerwcu Świętokrzyski Medal Wolności odebrał z rąk prezesa Pawła Perchela Mirosław Siewierski, uczestnik historycznego buntu z 1976 roku w FSC, który za udział w strajku był represjonowany przez ówczesne komunistyczne władze.
Wydarzenie uświetnił program artystyczny pełen wspomnień. Ze specjalnym recitalem wystąpił Zbigniew Biber, znany pieśniarz ze Skarżyska-Kamiennej. Zaprezentował zgromadzonym legendarne utwory Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego oraz Jana Pietrzaka, które w czasach PRL-u dodawały otuchy walczącym o wolną Polskę, a ich wspólne śpiewanie niosło siłę i wzmacniało solidarność. Po zakończeniu części oficjalnej wszyscy obecni stanęli do pamiątkowej fotografii.
Po wzruszeniach artystycznych i oficjalnych przemówieniach, uczestnicy przenieśli się do plenerowej strefy muzeum. W luźniejszej atmosferze oddali się wspomnieniom, wspólnemu śpiewaniu oraz rozmowom przy grillu.
O podniebienia gości, jak nakazuje wieloletnia tradycja spotkań, zadbał wiceprezes Stowarzyszenia "Wolni i Solidarni 1976–1989" Robert Adamczyk, który osobiście ugotował dla wszystkich pyszną, kultową już grochówkę. Grill zawodowo obsługiwał Tadeusz Markowski, mistrz pysznych ogórków małosolnych.
Jeszcze długo po zachodzie słońca rozbrzmiewały popularne piosenki śpiewane przy akompaniamencie gitary Andrzeja Kępińskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak można coś świętować mając w Gdańsku takiego przewodniczącego, który udając związkowca chce wyprowadzić ludzi na ulicę. I jeszcze pani Wojtyszek z opcji, która okradała Polskę przez 8 lat. Kto i po co zaprasza takie osoby...
Jak można coś świętować mając w Gdańsku takiego przewodniczącego, który udając związkowca chce wyprowadzić ludzi na ulicę. I jeszcze pani Wojtyszek z opcji, która okradała Polskę przez 8 lat. Kto i po co zaprasza takie osoby...