Od sportowych sukcesów i pracy w Fabryce Samochodów Ciężarowych "Star", przez działalność samorządową, aż po dokumentowanie historii miasta - Eugeniusz Majchrzyk od lat aktywnie uczestniczy w życiu Starachowic. Działacz sportowy, przedsiębiorca, były wiceprezydent miasta i autor publikacji historycznych swoją pasją oraz społecznym zaangażowaniem przyczynia się do zachowania pamięci o ludziach i wydarzeniach, które tworzyły historię miasta.
- Jak wyglądały Pana rodzinne i szkolne początki w Starachowicach?
- Inne czasy, inne marzenia: Majówka, SP nr 9 jak wszyscy młodzi chłopcy graliśmy w piłkę na wszystkich możliwych podwórkach. Szkoła była drugim domem, włącznie z nauczycielami, którzy byli szanowani. Poza tym wychowanie chrześcijańskie, szacunek człowieka do człowieka. Mile to wspominam, chociaż było biednie, w sklepach pustki, wszystko się załatwiało. Dziś dzieci nie rozumieją że w latach 70. cytryna czy pomarańcza to był rarytas. Supermarketów nie było - co jest dziwne dla mojej wnuczki.
- Szkoła średnia to zdecydowanie sport: koszykówka i treningi. Potem studia i praca w FSC...
- Praca - małżeństwo - dzieci - studia - oraz sport - była stabilność pracy i płacy. Kolejne lata dorosłego życia owocowały otrzymaniem czy to mieszkania czy umeblowaniem. Dziś młodzież nie ma takich szans. Co roku jeździliśmy na wczasy do Łeby. Socjalne uwarunkowania były zupełnie inne.
Fabryka była matką miasta, pracowało tu 25 tys ludzi. To produkcja ponad 26 tys samochodów. FSC kształciła dodatkowo zawodowo. To wiązało się z ambicjami ludzi młodych. Sam zostałem dyrektorem w wieku 31 lat. Zajmowaliśmy się produkcją samochodów i planem produkcji. W tle tego była wielka polityka, ale dla mnie to była praca, zakład, sport. FSC będą zawsze z sentymentem wspominał, bo dała możliwości rozwoju. To była kuźnia kadr dla miasta. Prawie wszyscy na stanowiskach prezesów i dyrektorów w mieście wywodzili się z Fabryki.
- W FSC wspinał się po szczeblach kariery zawodowej. Dyrektorem handlowym został w wieku 31 lat, a zaczynał jako główny dyspozytor... Jakie były wtedy wyzwania, jak wyglądała codzienność?
- Godz. 6.30 tzw. buczek - syrena, która zachęcała do dyscypliny pracy, podobnie było przy wyjściu z zakładu. Potem praca - każdy na swoim stanowisku - ja początkowo jako dyspozytor, potem starszy dyspozytor, kierownik, dyrektor. Główny Dyspozytor to najważniejsza funkcja w sumie - koordynowałem to wszystko, żeby ta taśma nie stanęła, żeby wykonać plan. Ten czas wspominam najmilej. Awans na dyrektora handlowego to było wyrwanie mnie z produkcji do handlu. Żałuję, że nie zostałem dyrektorem produkcji.
- Osobiście pan dba i zabiega, by ta pamięć o FSC trwała...
- Fakt, staram się, by o niej nie zapomnieć. W marcu 2017 roku z mojej i Jana Tamiołły inicjatywy powstała "Ścieżka Stara". Dziś jest ich 10 tzw. Witaczy. Jednocześnie na 70-lecie Stara wspólnie z Andrzejem Witkiem zrealizowałem film "Historia Zakładów Starachowickich i produkcji samochodów Star" oraz została otwarta strona internetowa Centrum Inicjatyw Senioralnych.
Od 4 lat czyniłem starania, by ZSZ nr 3 nadać ,im. Pracowników FSC. W tym roku szkoła ta otrzymała imię Twórców Polskiego Samochodu Ciężarowego Star, z czego jestem zadowolony.
Poza tym prowadzimy od 2017 roku spotkania w klubach seniorów, szkołach i w kawiarence internetowej o historii Starachowic i produkcji samochodów Star "Budując przyszłość należy pamiętać o historii".
- Pan był naocznym świadkiem kresu FSC. Czy to musiało się tak skończyć?
- Nie musiało. Powodem tego, że fabryka "padła" wg mnie było: brak pomocy ze strony państwa (mimo ugody bankowej) i słabe kierownictwo Zakładów, polityka - rozgrywki kadrowe - akceptacja trzech związków zawodowych dla Zasady... wyszedł kwas. Ponad 16.000 pracowników "dzięki" RP - MPW pozostało z papierowymi akcjami.
Dziś nie tylko Starachowice, ale i cała Polska nie ma przemysłu motoryzacyjnego. Star, San, Nysa, Żuk - Lublin, Tarpan, SHL, Fiat, Polonez odeszły do lamusa.
Obecnie w Starachowicach działają prężnie zagraniczne firmy MAN, Animex, PKC i inne, Ale czy dają młodym szanse awansu - rozwoju, pozostania w Starachowicach? Chyba, że praca w budżetówce.
- Skoro o budżetówce mowa, ma pan za sobą doświadczenia w pracy samorządowej jako wiceprezydent miasta. Jak wspomina Pan ten okres?
- W czerwcu 1998 roku utworzyłem z kolegami Porozumienie Społeczne "Przymierze". Zebraliśmy na listach wyborczych ponad 450 kandydatów na radnych. Razem z Janem Bartosikiem i Andrzejem Witkiem w Drzewiarzu prowadziliśmy pogadanki i szkolenia o pracy samorządowej. Jako nowe ugrupowanie zdobyliśmy siedem mandatów i funkcję kierowania miastem. Opozycja chciała za wszelką cenę udowodnić, że to oni powinni wygrać. Pojawiły się absurdalne, nieprawdziwe zarzuty... zaczęła się "brudna polityka", odszedłem do pracy na własny rachunek.
- Ma Pan niesmak po pracy samorządowej?
- Miałem, bo była oparta przede wszystkim na walce politycznej. Poza tym szczupłe finanse, ok. 10 mln zł na inwestycje. Dziś budżet daje możliwości inwestowania. Wtedy samorząd mógł w roku zrobić dwie lub trzy ulice. W latach 90. życie miasta koncentrowało się wokół bezrobocia - wyzwaniem było zarządzanie miastem. Radni byli przygotowani merytorycznie do sprawowania mandatu. Podobnie jak urzędnicy, którzy byli bardzo merytoryczni. Uważam, że radni dziś powinni pracować społecznie (jak w latach 80) reprezentując swoje okręgi - wyborców.
- Podsumowując wątek samorządowy, które z inwestycji poczytuje Pan za swój sukces, bądź miał udział w ich realizacji?
- Wspólnie z wiceprezydent Lidią Żłobecką zainicjowałem budowę hal sportowych przy Szkole Podstawowej nr 11 i Szkole Podstawowej nr 13 w Starachowicach. Pomysłów było więcej mimo braku środków np. bezpłatna nauka pływania dla uczniów, zajęcia pozalekcyjne w każdej szkole, a nawet wprowadzenie egzaminu państwowego z języka obcego... aktualny do dziś.
- Pomysł budowy hal, to przejaw Pana troski o wychowanie fizyczne dzieci, bo sport od zawsze był ważny w Pana życiu. Skąd ta aktywność?
- Sport się wziął z Majówki, od sali w SP nr 9, łąk, polanek. W SKS Star było 13 sekcji - wszyscy byliśmy sportowcami. Dzieci chodziły na wf, aktywność fizyczna była ważna. Lata 70. piłka była drugoligowa. Była fabryka, która budowała obiekty i finansowała sport. W 1997 roku zakładając wspólnie z trenerem Marianem Zającem klub sportowy "Partner" mieliśmy cel utworzenia w przyszłości ligowej drużyny koszykówki mężczyzn. W ośmiu szkołach podstawowych, ośmiu trenerów - byłych zawodników koszykówki SKS Star prowadziło przez 3 lata (społecznie) zajęcia z chłopcami w wieku 12-15 lat. Doszli do finału MP kadetów i... znów miejska polityka to zniweczyła. Także, m.in. tworząc Juventę, którą utrzymywał przez wiele lat Krzysztof Chaja, będąc w zarządzie Klubu, wiedzieliśmy jaka jest baza młodzieży. Mieliśmy zaplecze, swoje talenty, był jeden cel - jedna piramida, do której młodzież zdąża. A teraz każda grupa ma swoje cele, wnioskując o dofinansowanie, to wszystko się rozchodzi i nic z tego nie ma. Środowisko piłkarskie jest skłócone, nie ma transparentności.
- Czy to skłoniło Pana do napisania książki "Historia Starachowickiego Sportu"?
- Mój życiorys, pasja, obserwacja sportowego rynku Starachowic w latach 1965-2021 zmobilizowało mnie do napisania książki "Historia Starachowickiego Sportu". Trzy lata pracy z pomocą Łukasza Kępy, wywiadów, dokumentacji przedstawiłem genezę większości starachowickich klubów, sekcji sportowych oraz ich zawodników, trenerów i działaczy.
- Nie obca jest Panu działalność senioralna, czy to pokłosie dotychczasowych doświadczeń czy chęć zaistnienia na niwie lokalnej?
- "Kto zechce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód". Jako emeryt nie wyobrażam sobie siedzenia w domu i nicnierobienia. W 2016/17 założyliśmy kawiarenkę internetowa, wyposażyliśmy ją. Stąd wziął się film o FSC, z kawiarenki wzięło się CIS, którego jestem koordynatorem. Działam w ramach wolontariatu (2017-2025 - 6200 godzin). Żyjemy tym nie po, to by zarabiać, czy mieć profity. Zajmuję czas, ale czymś twórczym. Życzę wszystkim, by na miarę możliwości pracowali/zajmowali się czymś do końca życia, bo inaczej skończą jako samotny singiel. Ciężkie jest takie życie. "Szkoda mi życia na robienie rzeczy dla mnie nie istotnych".
- Jakie przesłanie chciałby Pan przekazać młodemu pokoleniu starachowiczan?
- Budując przyszłość, należy pamiętać o historii. Moje motto, które przekazuję na spotkaniach z młodzieżą - bez optymizmu i pamięci życie jest bezbarwne. Ważne byśmy pamiętali o zakładach i ludziach, którzy tworzyli fabrykę - to nasza powinność, lokalna tożsamość. Boleję nad tym, że tablice z wizerunkami osób zasłużonych dla miasta odznaczonych przed laty, leżą gdzieś w piwnicach UM pokryte kurzem. STAR to nasz produkt, nasza marka, to fabryka, która kiedyś finansowała wszystkie sektory życia. Nie można o tym zapomnieć.
Poza tym ludzie młodzi muszą mieć marzenia. Kto marzy, może osiągnąć sukces. A "sukces to suma niewielkiego wysiłku niepowtarzanego z dnia na dzień".
Rozmawiała Ewelina Jamka
***
Eugeniusz Majchrzyk (ur. 1947) – absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Starachowicach oraz Akademii Ekonomicznej w Krakowie. W swojej karierze zawodowej pełnił funkcje Głównego Dyspozytora i Dyrektora Handlowego FSC, a także Wiceprezydenta Miasta Starachowice. Od 1992 roku prowadził działalność gospodarczą.
Związany ze sportem, szczególnie z koszykówką. W latach 1963–1973 był zawodnikiem sekcji koszykówki SKS Star. W 1994 roku współtworzył Katolicki Klub Sportowy Juventa, będąc jego pierwszym sponsorem, a w latach 2013–2017 członkiem zarządu klubu. Był również inicjatorem i organizatorem Klubu Sportowego Partner (1997–2002), zajmującego się szkoleniem chłopców w koszykówce ligowej. Za działalność na rzecz rozwoju sportu został odznaczony Złotą Odznaką SKS Star oraz Medalem WKKF. Autor książki "Historia Starachowickiego Sportu" wydanej w 2021 roku.
Odznaczenia i wyróżnienia
2021 – Statuetka Św. Barbary oraz Nagroda Prezydenta Miasta za podejmowanie tematyki związanej z historią, teraźniejszością i przyszłością Starachowic w twórczości artystycznej
2022 – Srebrny Krzyż Zasługi
2023 – statuetka "Starzech A.D. 2023"
2023 – statuetka "Przyjaciel Powiatu Starachowickiego"
2023 – tytuł "Wzorowy Opiekun Historii Samochodów STAR"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze