Niegdyś tętnił życiem. Dziś starszy wyglądem i budzi niepokój wśród sąsiadów. Wykorzystywany na działalność gospodarczą, dziś świeci pustkami. W obliczu nadchodzącej zimy, mieszkańcy ul. Długiej obawiają się, czy wzorem lat ubiegłych nie zacznie się tu znowu gromadzić towarzystwo wzajemnej adoracji, nie stroniące od alkoholu.
- Aż żal patrzeć na ten budynek. Mógłby komuś służyć a tak niszczeje, zarośnięty krzakami, że strach tamtędy chodzić po zmroku - ubolewa nasz Czytelnik.
Jak udało nam się ustalić, budynek ma właściciela, z którym w stałym kontakcie jest Straż Miejska. Nie jest on już w stanie inwestować w zabezpieczenie obiektu, bo jest ono stale dewastowane. Obecnie też można do środka wejść bez większych trudności.
- W czasie mrozów ten budynek jest pod szczególnym nadzorem, gdyż zdarzało się, że przebywały tam osoby bezdomne. Obecnie nie ma nowych śladów przebywania tych osób. Jest stare legowisko. Wspólnie z policją mamy to na uwadze. Będziemy kierować również pisma do nadzoru budowlanego, by zajął stanowisko w kwestii stanu obiektu, czy jego stan nie zagraża bezpieczeństwu - poinformował Dariusz Bies ze Straży Miejskiej w Starachowicach, dodają, że w ostatnich miesiącach nikt z mieszkańców nie zgłaszał tej sprawy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze