Na prozaiczny, ale ważny problem zwrócił uwagę mieszkaniec ul. Granicznej w Starachowicach. Zachodzi w głowę po, co świecą się latarnie w ciągu dnia...
Niedziela, 14 czerwca - fakt trzeba przyznać, było trochę pochmurno - ale żeby włączać oświetlenie uliczne? - alarmuje nasz Czytelnik. - Całą ul. Majówka i Graniczna były oświetlone. Wiem, ze czasem w ciągu dnia robi się jakieś przeglądy itp. ale to była niedziela, tego dnia raczej nikt nie pracuje a już na pewno nie prowadzi prac konserwacyjnych, co najwyżej usuwanie awarii - dzieli się spostrzeżeniami Czytelnik.
Jak wyjaśnia Maciej Myszka, sekretarz Urzędu Miejskiego w Starachowicach z powodu wietrznej pogody doszło do splątania kabli przez co doszło nałożenia faz. Oświetlenie było przez dwie godziny w ciągu dnia. Służby PGE szybko się tym zajęły a koszty nie idą na rachunek miasta...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A to ci rewelacja, przecież u nas to wiadomo, że "Kopernik była kobietą". Bardzo dobrze, że włączyło się oświetlenie uliczne bo ciemno tam było na Majówce, jak to przed burzą.
UL. POGODNA oświetlenie często od 16,00
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A to ci rewelacja, przecież u nas to wiadomo, że "Kopernik była kobietą". Bardzo dobrze, że włączyło się oświetlenie uliczne bo ciemno tam było na Majówce, jak to przed burzą.
UL. POGODNA oświetlenie często od 16,00