Podróżnik Jacek Słowak, studenci kierunku Bezpieczeństwa Narodowego WSB Merito i Stowarzyszenie Salutem ruszają na ratunek Amelce. 4-letnia dziewczynka mierzy się z zespołem Retta, który odbiera dzieciństwo i próbuje odebrać przyszłość.
- Przemierzyłem setki tysięcy kilometrów, widziałem najwyższe szczyty, bezwzględne pustynie i miejsca, gdzie ludzkie życie wisi na włosku. Wędrując przez świat, nauczyłem się jednego: największą siłą na tej planecie nie są wulkany ani oceany, ale ludzka solidarność - pisze na portalu społecznościowym Jacek Słowak zapraszając do nietypowej wyprawy - w trasę po życie małej Amelki.
Ta dzielna dziewczynka mierzy się z przeciwnikiem potężniejszym niż jakikolwiek żywioł na ziemi. Bezlitosny zespół Retta próbuje odebrać jej przyszłość. Droga do jej zdrowia istnieje, ale bilet na tę wyprawę kosztuje fortunę. W pojedynkę trudno byłoby to zebrać. Potrzebny jest zgrany zespół.
- Dlatego ruszamy z potężną odsieczą! Do tej wyprawy po życie dołączyli niesamowici ludzie: Studenci kierunku Bezpieczeństwa Narodowego oraz Stowarzyszenie Salutem. Ta młoda, pełna energii ekipa i profesjonaliści od bezpieczeństwa nie boją się wyzwań. Przeszliśmy w życiu wiele szlaków, ale ten jest wyjątkowy. Razem pakujemy plecaki pełne nadziei i nie spoczniemy, dopóki Amelka nie będzie bezpieczna. Ale bez Was, naszej globalnej wioski wsparcia, nie damy rady - dodaje Jacek Słowak, Podróżnik z Wyboru apelując, by dorzuć cegiełkę do plecaka Amelki. - Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, to paliwo na drogę do zdrowia. Nie ma za małych kwot, liczy się każdy gest!
Zbiórka trwa na https://www.siepomaga.pl/amelia-wiatrowska.
***
Diagnoza w piątek 13-tego!
Piątek 13-go, okazał się być najgorszym dniem w życiu bliskich Amelki. Właśnie wtedy poznali diagnozę okrutnej choroby, która zaatakowała bezbronną dziewczynkę.
Zespół Retta to rzadkie, postępujące i ciężkie zaburzenie neurologiczne! Występuje wyłącznie u dziewczynek i zabiera je rodzicom kawałek po kawałku, zamieniając zdrową dziewczynkę w "żywą lalkę". Choroba brutalnie odbiera wszystkie nabyte i wypracowane umiejętności ruchowe i motoryczne! Dziewczynki tracą zdolność posługiwania się rączkami i samodzielnego chodu. Zanika również mowa, dlatego nazywa się je "milczącymi aniołami". Z biegiem czasu pojawiają się trudności ze snem, skolioza, zaburzenia oddychania, problemy gastryczne i problemy kardiologiczne. Często zespół Retta idzie w parze z inną chorobą, co dotyczy również Amelki, która ma padaczkę.
- Wiemy, że bez leczenia każdy kolejny tydzień może przynieść pogorszenie stanu zdrowia naszej Amelki i utratę kolejnych umiejętności. Dalszy rozwój tej strasznej, postępującej choroby możemy powstrzymać tylko w jeden sposób - podając koszmarnie drogi lek dostępny wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Roczna terapia kosztuje ponad 2 mln zł! Niestety sami nie jesteśmy w stanie uzbierać tak ogromnej kwoty! Bez Waszej pomocy nie damy rady! - z całego serca apelują o pomoc bliscy dziewczynki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze