Polana w Radkowicach w gminie Pawłów stała się 4 lipca areną niezwykłej rywalizacji. Podczas II Świętokrzyskich Zawodów Furmanów najlepsi woźnice i ich konie zimnokrwiste zmierzyli się w konkurencjach wymagających nie tylko ogromnej siły zwierząt, ale także precyzji, doświadczenia i doskonałej współpracy człowieka z koniem.
Na starcie stanęły zaprzęgi z Polski i Słowacji. Wśród zawodników znaleźli się furmani z regionu świętokrzyskiego, okolic Żywca i Zakopanego. Widowiskowe przejazdy i zmagania przez cały dzień przyciągały licznie zgromadzonych mieszkańców oraz miłośników koni.
Zawodnicy rywalizowali w kilku wymagających konkurencjach. Najpierw musieli wykazać się precyzją podczas slalomu, przejazdu wózkiem, omijania przeszkód oraz cofania z wozem do wyznaczonego "garażu". Kolejnym sprawdzianem była praca w lesie, polegająca na wciąganiu ciężkiego klocka drewna. Nie zabrakło również najbardziej efektownej konkurencji - próby siły uciągu, podczas której konie zimnokrwiste zaprezentowały swoją imponującą moc.
Najlepszy okazał się Józef Haladej ze Słowacji, który dzięki świetnym przejazdom i znakomitej współpracy z koniem sięgnął po główną nagrodę zawodów.
Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie ma ambicje stać się jedną z najważniejszych imprez tego typu w kraju. Zawody organizowane są na wzór cenionych i od lat odbywających się zmagań furmanów w Węgierskiej Górce. To wydarzenie pokazało, że Radkowice mają potencjał, by na stałe wpisać się na mapę ogólnopolskich wydarzeń promujących tradycje pracy z końmi oraz kulturę regionów związanych z gospodarką leśną.
To była nie tylko sportowa rywalizacja, ale także doskonała okazja do integracji środowiska hodowców i miłośników koni. Widowiskowe konkurencje, doskonała organizacja i liczna publiczność sprawiły, że wydarzenie zakończyło się dużym sukcesem i już dziś budzi oczekiwania wobec kolejnej edycji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze