Nielicznym jest dane dożyć tak dostojnego jubileuszu, jakim jest 65 rocznica zawarcia związku małżeńskiego. Pan Bóg obdarzył taką łaską Helenę i Mieczysława Farysów z Przymiarek w gm. Brody.
Państwo Helena i Mieczysław Farysowie świętują w tym roku nie lada rocznicę, w czerwcu minęło 65 lat od momentu gdy przysięgali sobie dozgonną miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Tak było kilkadziesiąt lat temu, a przysiędze, którą składali przed Bogiem wierni są do dziś.
Poznali się na tzw. dniówce w Kuterach. - Mój ojciec był gajowym, mieszkaliśmy na Kuterach. Odbywały się tzw. dniówki, podczas których sadziło się las. Na jednym z takich sadzeń, na które przybyła pani Helena, poznali się przyszli małżonkowie. Przed ślubem spotykali się dwa lata.
Małżonkowie wspominają swoje zaślubiny. - Mieliśmy dwa śluby: cywilny i kościelny. Ten pierwszy odbył się 20 kwietnia 1953 r., a odbył się dlatego, bo zabierali wtedy młodych mężczyzn do junaków - przymusowej pracy. Kto miał ślub tego nie brali - opowiada pani Helena. Dostojna Jubilatka bardzo dobrze pamięta dzień ślubu. - Pobieraliśmy się w Urzędzie stanu Cywilnego w Starachowicach. Pamiętam, że razem z nami ślub brało jeszcze 18 innych par, a ślubu udzielał nam pan Rachtan - opowiada.
Po niespełna dwóch miesiącach, 23 czerwca 1953 r. odbył się ślub kościelny w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Krynkach. Mieli wtedy po 20 lat...
Po ślubie kolejno na świat zaczęły przychodzić dzieci państwa Farysów, których doczekali się sześciorga. Pierwszy urodził się Ryszard, potem Adam, Zbigniew, Mirosława, Mariola i Jolanta. Jubilaci są dziadkami dla gromadki czternaściorga wnucząt. Doczekali się także piętnaściorga prawnucząt, spośród których najmłodsza prawnuczka ma skończony rok.
Z okazji 65-lecia pożycia małżeńskiego 8 lipca odbyła się rodzinna uroczystość, która była także okazją do snucia wspomnień. - Przez pierwszych siedem lat małżeństwa mieszkaliśmy w domu rodzinnym żony, później wybudowaliśmy własny. Pracowałem ja, a żona zajmowała się domem i dziećmi. W małżeństwie najważniejsza jest zgoda i wyrozumiałość - twierdzi pan Mieczysław. - Ludzie dziwią się, że udało nam się doczekać takiej rocznicy, a nam te 65 lat zleciało jak jeden dzień, nie wiadomo kiedy - dodaje pani Helena.
Z okazji Żelaznych Godów Dostojnym Jubilatom z okazji tak pięknej rocznicy ślubu życzymy, długich lat życia w zdrowiu, pogody ducha i doczekania się kolejnych jubileuszy. Błogosławieństwa Bożego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
HERZLICHEN GLÜCKWUNSCH ZUM JUBILÄUM.