To Polacy mieli sprowokować bójkę z Ukraińcami. Nie potwierdziły się jednak informacje dotyczące użycia noża. Sprawę na tle na narodowościowym, do której doszło w Starachowicach przekazano do Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód, która zajmuje się tzw. przestępstwami z nienawiści.
Przypomnijmy, do bójki pomiędzy Polakami a Ukraińcami doszło w sobotni wieczór (27 czerwca) nad Zalewem Lubianka w Starachowicach. Na miejsce natychmiast przybyły służby policji, zespół ratownictwa medycznego oraz patrol Straży Miejskiej. Z pierwszych informacji wynikało, że podczas awantury miało dojść do użycia noża.
Jak poinformował Tomasz Rurarz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach, 27 czerwca nad Zalewem Lubianka w Starachowicach doszło do incydentu o charakterze narodowościowym, w którym uczestniczyło w sumie siedem osób.
- Dwóch Polaków w wieku ok. 30 lat zaatakowało słownie grupę Ukraińców, wśród nich było czterech mężczyzn i jedna kobieta w wieku ok. 20 lat. Padały hasła na tele narodowościowym, Polacy mieli m.in. nakazywać im powrót do kraju. Następnie doszło do wzajemnej szarpaniny i bójki. Nikt nie doznał jednak urazów. Nie potwierdziły się informacje o użyciu noża. Tak naprawdę do niczego dramatycznego nie doszło. Policja nie zatrzymała nikogo, nikomu też nie postawiono zarzutów - dodaje prokurator.
Policja zakwalifikowała to jako bójkę oraz znieważenie osób z uwagi na ich narodowość, tj. art. 257 Kodeksu Karnego, a dotyczy ono przestępstwa związanego z nienawiścią, chroniąc godności grup i osób ze względu na ich pochodzenie, rasę, wyznanie lub bezwyznaniowość. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
- Zarzuty może usłyszeć siedem osób - rola poszczególnych uczestników jest wciąż wyjaśniana. Ustalono, że o ile w bójce brały udział obie grupy, o tyle zniewagi o charakterze narodowościowym kierowali wyłącznie Polacy w stronę Ukraińców - mówi Tomasz Rurarz dodając, że sprawa została przekazana przez policję do Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód, która zajmuje się tzw. przestępstwami z nienawiści.
- Obecnie gromadzony materiał dowodowy będzie poddany analizie prokuratora w celu podjęcia dalszych decyzji procesowych - podsumowuje nie przesadzając czy i komu zostaną postawione zarzuty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, inaczej policja nie mogła ustalić...przecież to chodzi o biednych Ukraińców...
Jedna na czterech ? Chyba nie byli to jednak Ukraińcy, bo oni to cztery na jednego.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No tak, inaczej policja nie mogła ustalić...przecież to chodzi o biednych Ukraińców...
Jedna na czterech ? Chyba nie byli to jednak Ukraińcy, bo oni to cztery na jednego.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.