Po trzech kolejkach Star Starachowice miał zaledwie jeden punkt. W środowym spotkaniu z Czarnymi Połaniec liczyło się więc przede wszystkim zwycięstwo. Gospodarze nie zagrali idealnego meczu, ale byli skuteczni i wywalczyli niezwykle ważne trzy punkty. Wygrali 2:0.
Spotkanie od początku było meczem walki. Już w 2. minucie groźnie zaatakowali goście, ale strzał minął słupek. Chwilę później Czarni ponownie próbowali zagrozić bramce Stara, jednak Paweł Lipiec bez problemu złapał piłkę.
W pierwszym kwadransie to goście częściej gościli pod bramką Stara. W 14. minucie po kontrataku Czarnych piłka po strzale odbiła się od nogi obrońcy i wyleciała nad bramkę. Dwie minuty później odpowiedzieli starachowiczanie. Maksymilian Krawiec przejął piłkę w środku boiska i ruszył do przodu, ale został sfaulowany. Gdyby nie przewinienie, mógł znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
W kolejnych minutach gra się wyrównała, a Star coraz częściej przedzierał się pod pole karne Czarnych. Brakowało jednak dokładnego ostatniego podania. Do przerwy gole nie padły.
Po zmianie stron podopieczni Dariusza Pietrasiaka zaatakowali z większym animuszem. Świetną okazję w 57 minucie miał Maksymilian Krawiec. Po jego strzale głową piłkę z linii bramkowej wybił bramkarz Czarnych.
Gospodarze wreszcie dopięli swego w 71. minucie. Po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu obrońcy wybili piłkę, ale dopadł do niej Adrian Szynka. Z około 12 metrów zawodnik Staru huknął pod poprzeczkę. Bramkarz gości był bez szans. 1:0!
Star nie zamierzał zwalniać i szukał drugiego gola, ale i Czarni do końca walczyli o korzystny rezultat. Wtedy kapitalną interwencją popisał się Paweł Lipiec. Bramkarz Stara obronił bardzo groźny strzał, który mógł doprowadzić do remisu.
W końcówce starachowiczanie skutecznie bronili prowadzenia, a jednocześnie szukali okazji do zadania decydującego ciosu. W 90 minicie przeprowadzili bardzo ładną akcję prawą stroną. Po dośrodkowaniu piłka trafiła do Jakuba Karbownika, który strzałem głową ustalił wynik na 2:0.
Ostatnie słowo mogli mieć jednak goście. W ostatniej akcji meczu po rzucie wolnym piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką.
Star wygrał 2:0 i po trzech kolejkach bez zwycięstwa wreszcie dopisał do swojego dorobku komplet punktów.
- Mecz był wyrównany, taki typowy dla naszych pojedynków z Połańcem. Zawsze jest dużo walki w środku pola, przebitek i sytuacji. Muszę podkreślić fenomenalną obronę Pawła Lipca, który nie dopuścił do remisu. Wielkie gratulacje dla Pawła. Najważniejsze są dziś trzy punkty. W poprzednich meczach graliśmy moim zdaniem lepiej, ale nie potrafiliśmy zdobyć bramki. Dzisiaj może nie zagraliśmy jakiegoś wielkiego spotkania, ale byliśmy skuteczni i wygrywamy. To jest najważniejsze.
- Piłka nożna strasznie uczy pokory. W Zamościu, mimo że mieliśmy swoje sytuacje, przegraliśmy 0:3. W tym meczu goście mieli swoje sytuacje, my też mieliśmy swoje. Uważam, że jakościowo był to bardzo fajny mecz, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Nie było żadnej rąbanki i kopaniny, tylko jeden i drugi zespół chciał grać w piłkę. Do tego była fajna atmosfera na trybunach. To pokazuje, że kibice chcą przychodzić na takie mecze.
- Mamy trochę problemów kadrowych. Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że wielu zawodników przed sezonem od nas odeszło, w tym wielu bardzo dobrych. Ci, którzy przyszli, dołączyli do nas zaledwie kilka tygodni temu, a niektórzy nawet w ostatnim tygodniu przed rozpoczęciem rozgrywek. Dołączyła do nas także nasza młodzież. Mamy też kilka absencji z powodu kontuzji, między innymi Stanisławski i Jagiełło. Ten zespół się zgrywa i dopiero zaczyna coraz lepiej funkcjonować.
- Powiedziałem przed sezonem, że tak ciężkiej trzeciej ligi jak w tym roku chyba jeszcze nie było. Jest bardzo dużo zespołów, które ściągnęły zawodników z wyższych klas rozgrywkowych. Obserwuję tę ligę od wielu lat i nie przypominam sobie, żeby w każdym zespole było tylu zawodników, którzy potrafią grać w piłkę.
- W tym sezonie wszystkie mecze będą na styku. Jeżeli ktoś nie będzie skoncentrowany, nie będzie walczył o punkty, obojętnie gdzie, i nie będzie maksymalnie zaangażowany, to będzie miał problem. Nie ma żadnego słabego zespołu i każdy może wygrać z każdym. Jestem o tym przekonany.
- Cieszymy się z trzech punktów, bo derby zawsze mają swoją wagę. Ale jutro zapominamy o tym meczu. Dzisiaj jest chwila radości, a w sobotę czeka nas kolejne trudne spotkanie.
Star: Paweł Lipiec - Piotr Stefański, Arkadiusz Świgut, Tomasz Walaszek, Bartosz Boniecki, Włodzimierz Puton (89. Marcel Dobrucki), Patryk Orlik (69. Eryk Galara), Adrian Szynka, Jakub Kowalski (62. Stanisław Kapłon), Maksymilian Krawiec, Jakub Karbownik.
W pozostałych meczach:
Pogoń-Sokół Lubaczów - Wisła II Kraków 1:1,
Chełmianka Chełm - Wisłoka Dębica 2:1,
Wieczysta II Kraków - Sokół Kolbuszowa Dolna 1:1,
Siarka Tarnobrzeg - JKS 1909 Jarosław 1:3,
Podlasie Biała Podlaska - AKS 1947 Busko-Zdrój 2:1,
Korona II Kielce - Hetman Zamość 2:2,
Moravia Morawica - Naprzód Jędrzejów 4:2,
Wiślanie Skawina - KP KSZO Ostrowiec Św. 2:2
Po 4 kolejce liderem jest Chełmianka z 12 punktami, Star jest 15 z 4 punktami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze