Starachowicki szpital potrzebuje pilnego wsparcia finansowego. Miasto chce pożyczyć placówce 15 mln zł. Decyzję w tej sprawie radni mają podjąć już w najbliższy poniedziałek podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej.
Szpital ma obecnie problemy z płynnością finansową. Placówka realizuje kosztowne inwestycje, za które część pieniędzy musi wyłożyć z własnego budżetu, zanim otrzyma należne refundacje. Chodzi między innymi o inwestycje związane z Centrum Kardiologii, Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym i lądowiskiem.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że szpital czeka na pieniądze za wykonane świadczenia ponad zakontraktowane limity. Jest to kwota blisko 10 mln zł należności od NFZ.
Miasto już wcześniej wsparło inwestycje szpitala. Na ostatniej sesji Rada Miejska w Starachowicach zdecydowała o przekazaniu 600 tys. zł z budżetu miasta na budowę i modernizację Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego (ZOL) przy Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.
Teraz na stole jest znacznie większa kwota. Plan zakłada, że miasto pożyczy szpitalowi 15 mln zł, a kolejne 10 mln zł placówka pozyska z zewnętrznej instytucji finansowej. Pieniądze mają zabezpieczyć bieżące funkcjonowanie szpitala.
O planowanej pożyczce mówił w Radiu ESKA prezydent Starachowic Marek Materek, który jest członkiem rady społecznej szpitala. Zapowiedział, że będzie rekomendował radnym udzielenie placówce krótkoterminowego wsparcia.
- To jest pożyczka, którą będę proponował radnym rady miejskiej na nadzwyczajnej sesji - mówił Marek Materek. Jak wyjaśnił, szpital ma być w stanie zwrócić pieniądze po otrzymaniu refundacji środków europejskich.
Według naszych informacji, miasto ma takie pieniądze na rachunku bankowym, ale liczy na szybki zwrot tej pożyczki.
Zanim radni podejmą decyzję, spotkają się z Jolantą Kręcką, dyrektorką szpitala. Rozmowa została zaplanowana na pół godziny przed rozpoczęciem poniedziałkowej nadzwyczajnej sesji. Dyrektorka ma przedstawić radnym sytuację finansową placówki, przekonywać ich do udzielenia pożyczki oraz odpowiadać na pytania dotyczące planowanego wsparcia.
Dopiero po tym spotkaniu rozpocznie się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. To podczas niej radni mają zdecydować, czy miasto przekaże szpitalowi 15 mln zł w formie pożyczki.
Według Materka problem szpitala wynika przede wszystkim z przesunięcia w czasie wypłat należnych pieniędzy. Placówka musi już regulować wynagrodzenia, rachunki i zobowiązania, podczas gdy na część refundacji nadal czeka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze