Ponad połowa bezrobotnych w powiecie starachowickim od lat nie może znaleźć pracy, a stopa bezrobocia - 8,7 proc. - bije na głowę średnią krajową. Mimo milionowych nakładów na aktywizację zawodową, problem długotrwałego bezrobocia wciąż pozostaje największym wyzwaniem regionu.
Agnieszka Pocheć, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Starachowicach przedstawiła informacje o aktualnej sytuacji na runku pracy w powiecie starachowickim oraz stan struktury bezrobocia i działania w zakresie aktywizacji zawodowej osób bezrobotnych.
Na koniec sierpnia 2025 roku w rejestrach PUP w Starachowicach było 3.138 osób bezrobotnych,w tym 1.449 kobiet, 510 osób (tj. 16 proc.) z prawem do zasiłku dla bezrobotnych). Co ważne, w grupie bezrobotnych najwięcej jest mieszkańców Starachowic - tj. 1.661 osób.
Status osoby bezrobotnej utraciło 1.329, w tym 63 proc. osób z powodu odjęcia pracy.
Stopa bezrobocia w powiecie starachowickim wyniosła 8,7 proc. w sierpniu 2024 roku, co stanowi wysoki wynik, znacznie przekraczający średnią krajową (5,0% w tym samym okresie).
Jeśli chodzi o wykształcenie, najwięcej osób - bo 429 bezrobotnych (29 proc.) to osoby z wykształceniem policealnym i średnim zawodowym, wykształcenie zawodowe - ma 23 proc. zarejestrowanych, 19 proc. - ma wykształcenie gimnazjalne.
Ze względu na szczególną sytuację, najliczniejszą grupę stanowią osoby długotrwale bezrobotne tj. pozostające w rejestrach przynajmniej 12 miesięcy w ciągu ostatnich dwóch lat. Takich osób w powiecie starachowickim mamy 950 tj. 57 proc. Bezrobotnych powyżej 50 roku życia mamy 27 proc.
Aktywizacja zawodowa
Budżet, którym w tym roku dysponuje PUP w Starachowicach wynosi 18,4 mln zł.
Najwięcej jest kwoty, bo 5,5 mln zł poszło na staże dla 433 osób. 74 osoby skorzystało z dofinansowania na podjecie działalności gospodarczej; refundacja stanowiska pracy objęła 55 osób na kwotę 2,1 mln zł; organizacja prac interwencyjnych dotyczyła 147 osób na 1,5 mln zł.
452 tys zł. z rezerwy ministerialnej poszło na prace interwencyjne, organizacje staży i szkoleń.
751 tys zł z Krajowego Funduszu Szkoleniowego spożytkowano na podnoszenie kwalifikacji pracowników, z ramach tego podpisano 39 umów - z tej formy wsparcia skorzystało 249 osób.
Wśród innych form wsparcia prowadzono pośrednictwo pracy oraz poradnictwo zawodowe (329 osób skorzystało), zorganizowano dwie giełdy pracy.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wskaźnik bezrobocia jest wysoki, o czymś to świadczy. Nic nie jest bez przyczyny. Wystarczy obejrzeć oferty pracy na stronie urzędu pracy. Ciężko oczekiwać aby kobiety szły do pracy jako dekarz lub lakiernik? Staży aktualnie nie ma. Gdzie Ci biedni bezrobotni mają się podziać? Wzrost bezrobocia świadczy o tym, że jesteśmy w kryzysie gospodarczym i zarządczym jako samorząd.
Najlepiej urzad pracy podsumowuje dialog kolegi z panią urzędnik. Poradziła aby chodzić po firmach i pytać czy może nie szukają kogoś do pracy :D chyba to zadanie urzędu? Za to im płacą. A te ponad 400 staży to chyba w całym okresie istnienia urzędu było? Nie znam osoby której ta instytucja pomogła w zdobyciu pracy.
Ja za to znam :) bardziej zastanawiające jest że ludzie traktują UP jako darmową ubezpieczalnie. Prawie 30 % osób to osoby która w są bezrobotne od 12 miesięcy
Ubezpieczenia w takiej sytuacji powinny być w zus. Wtedy urząd spełniałby swoją rolę i się starał żeby mieć wyniki. Obecnie nie muszą robić nic, a w rejestrach pełno ludzi. Patologiczny system ale to trzeba zmiany ogólnopolskiej.