Władysław Wagner - nazywany „polskim Magellanem”, był pierwszym Polakiem, który opłynął świat na jachcie. Ale to tylko wierzchołek jego biografii – był budowniczym stoczni i lotnisk, emigrantem, wizjonerem, a także człowiekiem odrzuconym przez historię. jako pierwszy Polak opłynął Świat w rejsie w latach 1932-39, płynąc trzema jachtami i z różnymi załogami, ale tylko on był od początku do końca tej podróży. to postać z krwi i kości: wielki i nieustraszony żeglarz, wizjoner, konstruktor, ale także kochający mąż i czuły ojciec. Dzielny patriota, który mimo trudnego życia na emigracji, pozostał do końca wierny niepodległej Polsce. Żeglarz szczęśliwie pozostawił trzy książki, z których czerpałem podstawową wiedzę. Pierwsze dwie przedwojenne były relacjami z podróży „Zjawą” i „Zjawą II”, a ostatnia książka, wydana w Stanach pod koniec życia, jest kreatywnym rozwinięciem wspomnień z wielkiej podróży pisana przez schorowanego człowieka pod koniec życia. Oczywiście z czasem narosło wiele mitów, które jak przystało na historyka, starałem się weryfikować. Jednak pewne fragmenty jego życia to wciąż białe plamy, choćby okoliczności zamknięcia stoczni w Puerto Rico.