Kilka dni temu, na łamach zarówno TYGODNIK-k, jak i portalu starachowicki.eu informowaliśmy o kolejnych próbach wyłudzenia pieniędzy, znaną i jakże popularną w przestępczych kręgach metodą "na wnuczka". Wystarczyło, by sprawa ucichła a oszuści ponownie przypomnieli o sobie. Jak poinformowali stróże prawa z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, ostatniego dnia stycznia zaatakowali po raz kolejny.
Przestępcy nie czekali zbyt długo. Jak wynika z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego, w miniony piątek (31 stycznia) po godz. 12 rozdzwoniły się pierwsze telefony. Z 95–letnią mieszkanką Starachowic skontaktował się nieznany mężczyzna. W czasie rozmowy oświadczył, iż jej wnuczka spowodowała wypadek drogowy. Rozmówca wskazał, że potrzebne jest 60 tys. zł na tzw. załatwienie sprawy. Sprawca nie osiągnął jednak zamierzonego celu. Dlaczego? Kobieta, nie dała się wciągnąć w niebezpieczną dla siebie pułapkę.
Jak się okazuje, nie był to jedyny i ostatni telefon tego dnia. Podobne otrzymały bowiem dwie, kolejne mieszkanki Starachowic, od których oszust usiłował wyłudzić 25 tys. oraz 80 tys. złotych. Także i w tych przypadkach, skończyło się na próbach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze