Młody mieszkaniec gminy Pawłów, który miał grozić swojej konkubinie najwyraźniej wyraził skruchę lub ruszyło go sumienie. Mężczyzna - jak dowiedział się TYGODNIK - po tym jak poszukiwali go policjanci, sam zgłosił się do Prokuratury Rejonowej w Starachowicach i podzielił wiedzą na temat tego, co stało się w piątkowy (8 czerwca) wieczór.
Mieszkaniec powiatu starachowickiego, o czym informowaliśmy na łamach poprzedniego wydania TYGODNIK-a,w godzinach wieczornych miał wszcząć awanturę domową, a następnie grozić swojej partnerce. W rękach mężczyzny miało znaleźć się niebezpieczne narzędzie w postaci nożna. Po incydencie, oddalił się z miejsca zdarzenia, najprawdopodobniej w kierunku własnego domu. Był poszukiwany przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Bezskutecznie.
Sam zgłosił się do Prokuratury. Został przesłuchany w charakterze podejrzanego - powiedziała Eliza Juda, prokurator rejonowy w Starachowicach. Śledczy przedstawili mu m.in. zarzut kierowania gróźb karalnych. - Zdecydowano się zastosować wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru, a także zakazu zbliżania się do osoby pokrzywdzonej – dodała prok. Juda.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze