Gmina Starachowice inwestuje w bazę dydaktyczno-oświatową a tym samym edukację dzieci już od najmłodszych lat. Bo czego Jaś się nauczył to Jan będzie umiał... i choć nie zawsze chodzi tu stricte o zdobywanie wiedzy, cenne w życiu radzenie sobie i samodzielność to podstawa w kształceniu Montessori, które z powodzeniem realizowane jest w Przedszkolu Miejskim nr 2. Innowacje czekają również na maluchów w nowo otwartym Ekożłobku i przedszkolu przy ul. Leśnej w Starachowicach.
Nauczanie Montessori
Od tego roku szkolnego Przedszkole Miejskie nr 2 przy ul. Oświatowej w Starachowicach, będące w strukturach Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 jako jedyna placówka przedszkolna w mieście realizuje innowacje pedagogiczną opartą na metodzie kształcenia Montessori.
- Nauczanie Montessori to kształcenie, w ramach którego największy nacisk kładzie się na samodzielność dziecka w procesie nauczania, gdzie zdobywanie wiedzy odbywa się przez doświadczanie i indywidualne tempo pracy dziecka - mówi Marcin Gołębiowski, zastępca prezydenta Starachowic. - Dzieci w grupach 3-4-5-letnich uczą się wzajemnie od siebie poprzez naśladowanie i doświadczanie. Starsi koledzy mogą pełnić rolę i funkcję mentora, przez co zacieśniają się więzi i tworzą relacje pomiędzy dziećmi młodszymi i starszymi. Nauczyciel zaś jest tym, który pomaga zrobić coś samodzielnie. Podczas zajęć przedszkolnych dzieci przygotowują samodzielnie miejsce do spożywania posiłków, czynnie uczestniczą np. w przygotowaniu śniadania.
Z myślą o nauczaniu Montessori placówka została wyposażona w certyfikowane pomoce dydaktyczne, które służą do rozwoju intelektualnego, matematyki i mowy. Kształcenie odbywa się pod okiem przeszkolonej w tym kierunku kadry a cały proces jest pod opieką specjalisty.
- Przedszkole zostało świetnie wyposażone, w przyszłym roku chcemy urządzić ekoogród, wyposażony m.in. w ścieżki sensoryczne, ale również stworzyć warunki do samodzielnego uprawiania warzyw, które potem będzie można skonsumować w ramach samodzielnie przygotowanych posiłków - dodaje wiceprezydent.
W PM nr 2 w Starachowicach aktualnie jest 88 dzieci, wciąż pozostaje 12 wolnych miejsc dla przedszkolaków, które mają szanse na nieszablonowe podejście do nauki i wychowania. Rodzice maluchów, które już korzystają z kształcenia Montessori, chwalą sobie ten sposób nauczania, widząc zdecydowanie więcej samodzielności u dzieci a co za tym idzie niesamowity progres każdego dnia.
Metoda Froebla
Po rocznej przerwie do budynku przy ul. Leśnej wrócą dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 13. Aktualnie trwa tam remont i przebudowa budynku na potrzeby Ekożłobka, gdzie dzieci do lat 3. będą dzieliły przestrzeń z przedszkolakami.
- Do dyspozycji dzieci w wieku żłobkowym mamy 32 miejsca oraz trzy grupy dla dzieci przedszkolnych (75 miejsc) - mówi M. Gołębiowski. - 1 sierpnia wyremontowana przestrzeń będzie dostępna dla dzieci w ramach wakacyjnego dyżuru a od 1 września ruszamy pełną parą.
W tej placówce, gmina kładzie nacisk na kształcenie metodą Froebla, gdzie kształtowanie postaw społecznych, emocjonalnych i intelektualnych odbywa w kontakcie z naturą. To wszechstronny rozwój dziecka przez obcowanie z naturą i twórcza zabawa z tzw. darami lasu (liście, patyki, kasztany). W tym celu nowo wyremontowane wnętrza zostaną wyposażone w specjalne zestawy edukacyjne, które rozwijają wyobraźnię przestrzenną, logiczne myślenie i zdolności manualne. Dzieci będą zachęcane do obserwacji środowiska, dbania o rośliny i spędzania czasu na świeżym powietrzu.
- Jesteśmy otwarci na dzieci nie tylko z terenu gminy Starachowice. Zainteresowanych rodziców zapraszamy do kontaktu bezpośrednio w placówce, gdzie działa dziecięcy chór, jest zaplecze kuchenne i kształcenie dwujęzyczne - zachęca prezydent M. Gołębiowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żal tego słuchać. Jeżeli jest tak dobrze , to dlaczego Starachowice wypadają tak blado na tle podobnych szkół w kraju ? Może zamiast naukowych komentarzy trzeba lepiej zająć się tym , co faktycznie dzieje się w szkołach. Czy pan Gołębiowski widział choćby jak wyglądają lekcje WF w szkołach i jak marne zaplecze jest w szkołach ?? Rosną młode kaleki z telefonami w ręce...
Żal tego słuchać. Jeżeli jest tak dobrze , to dlaczego Starachowice wypadają tak blado na tle podobnych szkół w kraju ? Może zamiast naukowych komentarzy trzeba lepiej zająć się tym , co faktycznie dzieje się w szkołach. Czy pan Gołębiowski widział choćby jak wyglądają lekcje WF w szkołach i jak marne zaplecze jest w szkołach ?? Rosną młode kaleki z telefonami w ręce...