Arka Pawłów wróciła z Końskich z cennym punktem po remisie 1:1 z Neptunem w meczu awansem 31. kolejki IV ligi świętokrzyskiej. Spotkanie było wyrównane i pełne walki, a żółto-niebiescy już teraz koncentrują się na historycznym finale Okręgowego Pucharu Polski z Koroną II Kielce.
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. W 27. minucie prowadzenie Neptunowi dał Paweł Markowicz, który pewnie wykorzystał rzut karny. W 52. minucie do wyrównania doprowadził kapitan Arki Mirosław Kalista. Pomocnik gości popisał się kapitalnym uderzeniem z powietrza, nie dając żadnych szans bramkarzowi gospodarzy. To trafienie było bez wątpienia ozdobą całego spotkania.
Sytuacja gospodarzy skomplikowała się w 60. minucie, kiedy to czerwoną kartkę, po dwóch żółtych napomnieniach, zobaczył Maksym Okhronchuk i Neptun przez ostatnie pół godziny musiał grać w osłabieniu. Niestety wynik nie uległ już zmianie.
Remis sprawił, że układ tabeli w czołówce IV ligi nie uległ zmianie. Arka nadal zajmuje trzecie miejsce, a Neptun pozostaje czwarty.
Teraz przed zespołem z Pawłowa najważniejsze wyzwanie sezonu. Podopieczni trenera Arkadiusza Bilskiego mają tydzień na przygotowanie do finału Okręgowego Pucharu Polski. Spotkanie z Koroną II Kielce odbędzie się w środę, 27 maja o godzinie 18:30 na Exbud Arenie w Kielcach.
Neptun Końskie - GKS Arka Pawłów 1:1 (1:0)
Bramki: Markowicz 27 (karny) - Kalista 52.
Arka: Adrian Puncewicz - Igor Janiec (70. Michał Sobieniak), Igor Wódz, Kacper Tumulec, Maciej Raźny, Kacper Ambrozik, Aliaksei Piatrenka, Kacper Gadowski (70. Piotr Jankowicz), Piotr Mikos, Mirosław Kalista, Bartosz Szydłowski (85. Kacper Matysek). Trener Arkadiusz Bilski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
FAKTYCZNIE TO EPOKOWE WYDARZENIE...
FAKTYCZNIE TO EPOKOWE WYDARZENIE...