Star Starachowice zremisował z Podlasiem Biała Podlaska 1:1 w swoim ostatnim domowym meczu ligowym w sezonie. Spotkanie przy ul. Szkolnej rozczarowało poziomem, a kibice oglądali wolne tempo gry, mnóstwo niedokładności i niewiele sytuacji bramkowych. Gospodarzy uratował dopiero gol samobójczy rywali w końcówce meczu.
Od pierwszych minut w bardzo ciepłe sobotnie popołudnie trudno było dostrzec większych emocji na stadionie przy Szkolnej. Goście sprawiali wrażenie bardziej zmobilizowanych, częściej utrzymywali się przy piłce i już w pierwszych trzydziestu minutach stworzyli kilka groźniejszych sytuacji.
W 19. minucie po niepozornej akcji Podlasie objęło prowadzenie. Piotr Urbański oddał strzał, po którym piłka znalazła drogę do siatki i zrobiło się 0:1. Star odpowiedział właściwie tylko raz, po pół godzinie gry Szymon Stanisławski uderzał głową, jednak bramkarz gości bez większych problemów poradził sobie z tym strzałem.
Od około 30. minuty zespół z Białej Podlaskiej cofnął się na własną połowę i zaczął szukać swoich szans w kontratakach. Starachowiczanie długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywali.
Po zmianie stron obraz gry praktycznie się nie zmienił. Star grał nieskładnie, brakowało dokładności i przyspieszenia akcji ofensywnych. Gospodarze długo nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Podlasia.
Przełom nastąpił dopiero w 80. minucie. Po dośrodkowaniu zawodnika Staru piłkę głową do własnej bramki skierował Dawid Nojszewski i gospodarze doprowadzili do remisu 1:1. W końcówce podopieczni trenera Dariusza Pietrasiaka nieco się ożywili i próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Najbliżej gola był Stanisławski, który znalazł się w sytuacji sam na sam, ale defensorzy Podlasia w ostatniej chwili zablokowali możliwość oddania strzału.
Goście kończyli spotkanie w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla jednego z zawodników Podlasia, jednak Star nie potrafił wykorzystać przewagi liczebnej.
Remis wydaje się wynikiem sprawiedliwym. Mecz był momentami bardzo senny, brakowało agresji i piłkarskiej jakości, jakby obie drużyny, ale bardziej starachowiczanie myślami byli już na wakacjach.
Na wysokości zadania stanęli natomiast kibice Staru, którzy przez pełne 90 minut głośno wspierali swój zespół. Po końcowym gwizdku piłkarze podziękowali fanom za doping podczas ostatniego domowego meczu ligowego.
Star nadal zajmuje 4. miejsce w tabeli. W czołówce bez zmian. Swoje spotkania wygrały zarówno Avia Świdnik, jak i KSZO Ostrowiec. Liderem pozostaje Avia.
Star: Jan Drużbicki – Maciej Styczyński, Sławomir Duda, Arkadiusz Świgut, Bartosz Boniecki (71. Marcel Dobrucki), Patryk Orlik, Olaf Kwiatek (61. Filip Hryniewicz), Patryk Winsztal, Jakub Kowalski, Arkadiusz Kasia (83. Krzysztof Zarzycki), Szymon Stanisławski. Trener: Dariusz Pietrasiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze