Zmienia się technika, skala dokonania przestępstwa, ale nie zmienia jedno. Chodzi o spryt i chciwość potencjalnych oszustów. Dobitnie przekonała się o tym mieszkanka naszego regionu, która na swoim telefonie zainstalowała – jak się później okazało – niebezpieczną aplikację. Kobieta straciła przez to sporo pieniędzy. Ile?
O niebezpiecznym zjawisku poinformowali funkcjonariusze zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. - Czujnym trzeba być na każdym kroku. Nie tylko, gdy jesteśmy osobami starszymi. Także młodzi muszą wiedzieć, że oszuści nie mają litości, by pozbawić swoje ofiary pieniędzy – podkreślają mundurowi, którzy przestrzegają przed kolejną, stosowaną wielokrotnie przez naciągaczy, metodą oszustwa. Na czym polega?
- Chodzi o podawanie się za pracowników banku. Nieznani rozmówcy zazwyczaj opowiadają historię, że ktoś próbował wykonać nieautoryzowany przelew z naszego konta. Gdy osoba pokrzywdzona odpowiada, że żadnego przelewu nie chciała wykonywać, wówczas przestępcy proponują jej zainstalowanie aplikacji. Ma to na celi m.in. zwiększenie bezpieczeństwa i sprawne przekazywanie ostrzeżeń – tłumaczą policjanci.
Rzeczywistość, dla osób które zdecydowały się na taki krok, instalując u siebie wspomnianą aplikację, nie jest później wesoła. - Niestety to najczęściej programy tzw. phishingowe, które przejmują kontrolę nad naszymi urządzeniami, dane do logowania. Dają możliwość do wykonywania operacji bankowych. W ten właśnie sposób została oszukana mieszkanka naszego regionu – uzupełniają funkcjonariusze.
30-latka odebrała telefon od nieznanej kobiety, która podała się za pracownice banku. Następnie rzekomo rozmowa została przełączona do innego działu i pokrzywdzona rozpoczęła rozmowę z mężczyzną. Nieznajomy polecił pokrzywdzonej zainstalowanie aplikacji. Kobieta w żadnym momencie nie nabrała podejrzeń i wykonała instrukcje. Chwile potem okazało się, że straciła 15 tys. zł oszczędności. Dodatkowo na jej konto zostały zaciągnięte dwie pożyczki, na łączną kwotę 29 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze