- Prosimy mieszkańców Starachowic o zamknięcie okien i w miarę możliwości pozostanie w domach. Nad miastem unoszą się kłęby produktów spalania, które mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia - poinformował Marcin Nyga, reprezentujący Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Akcja gaśnicza z udziałem ratowników na terenie Hotelu Senator w Starachowicach trwa.
Na miejscu zdarzenia pojawiła się grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
- Mamy samochód dowodzenia i łączności. Sprowadzony został również specjalistyczny sprzęt, w tym bezzałogowy statek powietrzny, czyli dron - relacjonował Marcin Nyga.
Strażacy po godz. 15 wystąpili z istotnym apelem do mieszkańców tej części Starachowic. Chodzi o nieotwieranie okien z powodu zadymienia.
Fot. KW PSP Kielce, Ewelina Jamka
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego ten apel nie został rozesłany przez system informacji Urzędu Miasta? Strażacy, dziennikarze mogą pracować w weekend w razie potrzeby, tylko urzędnik nie moze?
Większość starszych osób nawet nie wie że należy zamknąć okna. Życie toczy się w internecie, a jak ktoś nie ma to jest poza informacjami. Szok.
Chyba ktoś odbierał ten budynek, budynek przechodził kontrolę przeciwpożarową? Skąd więc teraz taka trudnośc z gaszeniem? Całe miasto od kilku godzin jest zadymione szkodliwymi produktami spalania. Chyba nie tak to powinno wyglądać?
Myślę, ze ten budynek nie powinien być dopuszczony do użytkowania szczególnie jako hotel ! Co to znaczy, że nie ma dostępu do poddasza ???
Pan wizjoner i jego służby mają długi weekend i wszystko gdzieś.. Systemu powiadamiania sms-em użyli przed 1 sierpnia w sprawie uruchomienia syren. Teraz zaspali ..
Myślę, że gdyby palił się inny obiekt nie było by takiego zaangażowania straży... Biznes rządzi się swoimi prawami...Przybyła nawet ekipa z Kielc...
Ekipy sąsiedzkie w tym z Kielc poratowały sytuację i miasto przed totalnym skażeniem powietrza... Gdyby nie ich podnośniki ten pozar musiałby chyba gasić samolot, jak w środku lasu. To był mały pozar na początku ale nie mieli możliwości go gasić. Trzeba spojrzeć realnie. Nie było tam żadnych kontroli pp?