Mieszkańcy alarmują w sprawie porządków wiosennych po zimie...
Tak, jak jest brudno w ostatnim czasie na mieście, to jeszcze chyba nie było. Piachu całe tony - trudno się dziwić, bo zima i opady śniegu były intensywne, stąd i sypali tego, ile się dało. Ale teraz trudno wytrzymać porządkowanie chodników i ulic. Widać służby, które próbują ogarnąć sytuację, ale patrząc na jakość tych prac, tylko nerwy człowiek biorą. Są odpowiednie maszyny, nie tylko ręcznie się to odbywa, ale widok jest porażający. Dlaczego nie odbywa się to na mokro, tylko te tumanu kurzu fruwają i opadają z powrotem na ziemię. Niektórzy już myli okna na święta i całe te porządki psu na budę. Dobrze, że spadł deszcz to trochę ten kurz opadł - podsumowuje Czytelnik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dajcie już spokój, sprzątają w całym mieście non stop, zajmijcie się swoim mieszkaniem z balkonem albo domkiem z ogródkiem. Deszcz umyje wam okna .
Może i faktycznie sprzątanie ulic i chodników w mieście trwa non stop. Pytanie jest tylko takie w jaki sposób i jakim sprzętem się to robi ? Wygląda na to , że firma odpowiedzialna za sprzątanie ulic dysponuje jakimś mocno przestarzałym sprzętem. To samo dotyczy Starachowiczanki, która sprząta chodniki. Co z tego, że pracownicy pracują cały czas. Wydajność sprzątania przy pomocy miotły i łopaty, którymi się posługują nawet przy najlepszych chęciach nie będzie taka jak przy użyciu mechanicznych zamiatarek . Firmy w sprzątające starachowickie ulice i chodniki wykonały w tym roku milowy "krok wstecz". Wygląda to mniej więcej tak jakby powrócono do koszenia zboża przy użyciu kosy zamiast kosiarek i kombajnów.
Trzeba sobie założyć okulary widac że to nowy ciągnik i zamiatarka tez nowa trzy takich ilościach piachu wiadomo że sie trochę będzie kurzyć
Sposób prowadzenia tych prac świadczy bezpośrednio o zarządzie miasta z prezydentem na czele. Ci ludzie generalnie olewają mieszkańców i ich oczekiwania. Pamiętacie czasy PRL i słynne polewaczki ulic. Tutaj jest to nie do wykonania. Grajdoł zawsze będzie grajdołem...
Dajcie już spokój, sprzątają w całym mieście non stop, zajmijcie się swoim mieszkaniem z balkonem albo domkiem z ogródkiem. Deszcz umyje wam okna .
Może i faktycznie sprzątanie ulic i chodników w mieście trwa non stop. Pytanie jest tylko takie w jaki sposób i jakim sprzętem się to robi ? Wygląda na to , że firma odpowiedzialna za sprzątanie ulic dysponuje jakimś mocno przestarzałym sprzętem. To samo dotyczy Starachowiczanki, która sprząta chodniki. Co z tego, że pracownicy pracują cały czas. Wydajność sprzątania przy pomocy miotły i łopaty, którymi się posługują nawet przy najlepszych chęciach nie będzie taka jak przy użyciu mechanicznych zamiatarek . Firmy w sprzątające starachowickie ulice i chodniki wykonały w tym roku milowy "krok wstecz". Wygląda to mniej więcej tak jakby powrócono do koszenia zboża przy użyciu kosy zamiast kosiarek i kombajnów.
Trzeba sobie założyć okulary widac że to nowy ciągnik i zamiatarka tez nowa trzy takich ilościach piachu wiadomo że sie trochę będzie kurzyć