Miały być trzy punkty i umocnienie pozycji, a skończyło się bolesną lekcją. W derbach w Pawłowie Arka przegrała z GKS-em Rudki 1:3, choć jeszcze w końcówce grała w przewadze.
W niedzielne popołudnie w Pawłowie doszło do lokalnych derbów, które miały spory ciężar gatunkowy. Jesienią Arka przegrała w Rudkach 2:3, więc była okazja do rewanżu. Faworytem wydawali się gospodarze, choć w tle cały czas był środowy, wyczerpujący półfinał Pucharu Polski z Czarnymi Połaniec, wygrany 2:0.
I to właśnie zmęczenie bardzo szybko dało o sobie znać. Już w pierwszej połowie boisko z powodu problemów zdrowotnych musiał opuścić Bartosz Szydłowski. Mimo to Arka potrafiła jeszcze utrzymać równowagę, a nawet wyjść na prowadzenie. W 31. minucie po strzale Kacpra Tumulca gospodarze objęli prowadzenie i wydawało się, że kontrolują przebieg gry.
Po zmianie stron obraz meczu zaczął się jednak zmieniać. Z minuty na minutę coraz odważniej atakowali goście, którzy tego dnia byli bardzo zmotywowani. Efekt przyszedł stosunkowo szybko. Po uderzeniu Piotra Jedlikowskiego GKS doprowadził do wyrównania.
W 79. minucie sytuacja Arki wydawała się wręcz idealna. Drugą żółtą kartkę zobaczył Bartosz Sot i gospodarze grali w przewadze. Paradoksalnie to właśnie wtedy zaczęły się ich największe problemy.
Goście nie zamierzali się cofnąć. W 86. minucie, po składnej akcji, precyzyjnym strzałem popisał się Daniel Biesiada i GKS objął prowadzenie 2:1. Arka rzuciła się do odrabiania strat, ale robiła to już resztkami sił. W doliczonym czasie gry nadziała się na kontrę. Napastnik gości przelobował Adriana Puncewicza, który wyszedł przed pole karne i ustalił wynik meczu na 3:1.
- Niestety, to coś, co trochę nas charakteryzuje. W momencie, kiedy mamy przewagę, sami zaczynamy sobie komplikować sytuację. Dziś było to bardzo widoczne - przyznał po meczu trener Arki, Arkadiusz Bilski.
- Widać było też, że środowy mecz mocno siedział nam jeszcze w nogach. Zejście Bartka Szydłowskiego w pierwszej połowie tylko to potwierdziło. Brakowało świeżości i dynamiki. Ten wysiłek ze środy odbił nam się czkawką. Rywale to wykorzystali i trzeba im pogratulować - dodał szkoleniowiec.
Arka Pawłów – GKS Rudki 1:3 (1:0)
Bramka dla Arki: Tumulec (31).
Arka: Adrian Puncewicz - Kacper Tumulec, Piotr Mikos, Bartosz Szydłowski (25. Piotr Jankowicz), Igor Wódz, Kacper Ambrozik, Kacper Matysek (75. Michał Sobieniak), Maciej Raźny (82. Jan Janik), Kacper Gadowski, Igor Janiec, Aliaksei Piatrenka.
Trener: Arkadiusz Bilski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze