To nie jest bajka, to się wydarzyło naprawdę. Arka Pawłów wygrywa z trzecioligowcem i melduje się w finale Okręgowego Pucharu Polski. Takie historie kochamy najbardziej.
Gminny Klub Sportowy Arka Pawłów właśnie dopisał najgrubszy rozdział w swojej 24-letniej historii. Najpierw w ćwierćfinale spokojnie wygrywa z Neptunem Końskie 2:0, a dziś odprawiłóa z kwitkiem trzecioligowych Czarnych Połaniec. I to nie byle jakich, bo mówimy o ekipie, która przed meczem nie przegrała sześciu spotkań i jest w czołówce ligi.
W śroodę na trybunach w Połańcu zasiadła ponad setka kibiców z Pawłowa - dowieziona autokarami, zorganizowanymi przez klub (za darmo, szacun). Na boisku zobaczyliśmy naszą drużynę, która nie przyjechała się bronić, tylko grać swoje. I wygrała 2:0. Połaniec jest w szoku.
Decydujące ciosy przyszły w drugiej połowie, kiedy to w odstępie kilku minut Kacper Tumulec (69.) i Piotr Mikos (71.) strzelają gole dla Arki. To były 3 minuty, po których Czarni już się nie podnieśli.
27 maja, na stadionie Korony w Kielcach, Arka zagra w finale z trzecioligową Koroną II Kielce, która w swoim półfinale po karnych (4:2) wygrała KSZO Ostrowiec po remisie 1:1.
Czy Arka znowu zagra rolę tego, który psuje plany "większym"? Po tym, co zobaczyliśmy w Połańcu - lepiej niczego nie wykluczać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze