Czytelnik Tygodnika nie ustaje w interwencjach dotyczących stanu schodków w ciągu pieszym przy Al. Armii Krajowej w Starachowicach. I słusznie, bo aż się proszą o remont...
- Przez kolejne lata wysyłałem do "Tygodnika" zdjęcia obrazujące stan ciągu pieszego od Al. Armii Krajowej do ul. Kilińskiego w Starachowicach. Stan chodników a zwłaszcza schodów zmienił się o tyle, że brakuje coraz więcej stopni. Najbardziej zastanawiająca jest bezczynność prezydenta Materka oraz Spółdzielni Socjalnej "Starachowiczanka" odpowiedzialnej za stan ciągów pieszych - pisze do nas Czytelnik. - W każdym cywilizowanym kraju osoba odpowiedzialna za taki stan bezpieczeństwa na tym ciągu pieszym ukarana by była ogromną grzywną. A u nas osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy czują się bezkarne. Na ulicach brud, chwasty i niebezpieczne ciągi piesze... - pisze wkurzony mieszkaniec miasta.
Jak informują służby Referatu Inwestycji Urzędu Miejskiego w Starachowicach, obecnie podejmowane są działania zmierzające do pozyskania dofinansowania ze źródeł zewnętrznych, co umożliwi przeprowadzenie kompleksowego remontu oraz znaczącą poprawę bezpieczeństwa użytkowników.
- Inwestycja posiada już prawomocne pozwolenie na budowę, co pozwala na jej realizację niezwłocznie po zabezpieczeniu środków finansowych. Do czasu rozpoczęcia prac służby miejskie będą na bieżąco monitorować stan infrastruktury oraz podejmować niezbędne działania doraźne, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa - czytamy w odpowiedzi służb miejskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po wyciśnięciu wody z tej odpowiedzi można zrozumieć tak : " Co roku będziemy tak odpowiadać i co nam zrobicie " . Zagraniczne delegację nie są oprowadzane po tym ciągu pieszym a mieszkańcy niech sobie łamią ręce i nogi .. Można też zapytać : czy żaden radny z obecnej Rady Miejskiej tamtędy nie chodzi ??? Nie ma żadnej interpelacji w tej sprawie , choć są inne bzdurne dla poprawy statystyki ... Może pan przewodniczący M. Walendzik przeszedłby tamtędy choć raz ...
Po wyciśnięciu wody z tej odpowiedzi można zrozumieć tak : " Co roku będziemy tak odpowiadać i co nam zrobicie " . Zagraniczne delegację nie są oprowadzane po tym ciągu pieszym a mieszkańcy niech sobie łamią ręce i nogi .. Można też zapytać : czy żaden radny z obecnej Rady Miejskiej tamtędy nie chodzi ??? Nie ma żadnej interpelacji w tej sprawie , choć są inne bzdurne dla poprawy statystyki ... Może pan przewodniczący M. Walendzik przeszedłby tamtędy choć raz ...