Informacja o działalności i sytuacji finansowej Samodzielnego Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mircu ujawniła pewne wątpliwości z zakresie funkcjonowania stomatologii w gminie. Jak to możliwe by jeden lekarz robił cztery razy tyle co drugi, w ramach takiego samego zakresu obowiązków.
O przyjrzenie się sytuacji, jaka ma miejsce w stomatologii prosił radny Jan Raczyński. Jako przewodniczący Komisji Zdrowia, pozytywnie zaopiniował przedstawioną przez Elżbietę Tunię-Niewczas, dyrektor SPZOZ na temat sytuacji finansowej ośrodka zdrowia. Miał jednak pewne ale...
- Poprosiliśmy o informację na temat gabinetów stomatologicznych. Okazuje się, że gabinet w Jagodnem wykonał 6.167 porad, podczas gdy gabinet w Mircu udzielił 1500 porad, to jest cztery razy mniej w ciągu roku - mówi radny Raczyński. - Rodzi się pytanie, czy te dwie specjalistki od stomatologii podobnie wykonują swoją pracę. Zrozumiałbym różnice o 500 porad. Ale cztery razy tyle. To coś jest nie tak. Prosimy dyrekcję ZOZu by przyjrzała się tej sytuacji, by te gabinety pracowały po równo. Nie może być tak, że jeden stomatolog obsługuje całą gminę a drugi ma mniej pracy - podsumował radny Raczyński.
O uzdrowienie sytuacji w stomatologii apelował radny Radosław Gralec.
- Temat stomatologii wraca od lat, przynajmniej trzecią kadencję, odkąd jestem radnym. Pani dyrektor musi się tym zająć. Argument, że są to mało punktowane zabiegi przynoszące straty, nie jest przekonywujący - stwierdził radny Radosław Gralec.
Odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczące gminnej służby zdrowia ma dać ankieta satysfakcji pacjenta, o wdrożenie której dopominają się radni. Tymczasem liczba pacjentów PZOZ w Mircu od 2011 roku do końca 2015 roku spadła o ok. 300 osób zarówno w zakresie lekarza rodzinnego, pielęgniarki POZ oraz położnej POZ.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze