W starachowickim szpitalu trwa "Czarny Tydzień". Dziś, 22 kwietnia o godz. 11.45 na znak protestu była minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowia.
Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach dołączył do ogólnopolskiego protestu organizowanego przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych w ramach "Czarnego Tygodnia Szpitali Powiatowych" (20-24 kwietnia). Akcja ma zwrócić uwagę na pogłębiający się kryzys w systemie ochrony zdrowia.
- Protest jest działaniem w obronie pacjentów. Szpitale powiatowe od lat zmagają się z rosnącymi kosztami i obowiązkami, przy jednoczesnym braku stabilnego finansowania. W efekcie wiele placówek nie ma pewności co do swojej przyszłości ani możliwości utrzymania pełnego zakresu świadczeń - mówi dyrekcja szpitala dodając, że ograniczone finansowanie i brak pełnego rozliczania tzw. nadwykonań powodują zmniejszenie liczby badań diagnostycznych, wydłużenie kolejek, opóźnienia w diagnozowaniu chorób i pogorszenie rokowań.
- To nasz wspólny głos. Głos tysięcy lekarzy, pielęgniarek, ratowników, pracowników administracji i wszystkich, którzy każdego dnia ratują życie i zdrowie Polaków – mimo narastających trudności finansowych, kadrowych i systemowych. Milczenie bywa donośniejsze niż najgłośniejszy apel. Chcemy, żeby to milczenie usłyszała cała Polska - czytamy na stronie szpitala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszyscy obecni na proteście powinni pokazać plansze ze swoimi wynagrodzeniami. A pan dyrektor powinien ujawnić skalę podwyżek płac w stosunku do realnych dochodów szpitala. Czysta matematyka się kłania !!! Jak się nie ma ograniczeń to żaden budżet nie wytrzyma ..
Ciekawe jacy działacze PiS stoją za tym cyrkiem . Przeszkadzać to teraz ich podstawowe zadanie..
Pan dyrektor dobry fachowiec jako lekarz, według mnie nie powinien być dyrektorem a wykonywać swój zawód. Niech pokażą wszyscy strajkujący swoje zarobki.
Skąd rząd ma mieć pieniądze na to wszystko? Budżet nie jest z gumy. Służba zdrowia to studnia bez dna. Ile pieniędzy nie ładować, to będzie mało. Trzeba reformy i niestety przekształceń szpitali na wzór tych w Niemczech czy Francji.
Co do zarobków personelu średniego czyli pielęgniarek ratowników to mogę powiedzieć, że 80-90 o ile nie 100% personelu ma płacone z najniższej siatki płac. W Świętokrzyskiem generalnie niezależnie czy ma sie mgr i specjalizacje szpitale płacą z grupy 6-ok 7600 brutto, czyli 6000 na rękę. Takze specjalistki które latami robiły magistry czy specjalizacje zarabiają tyle co zwykła pielęgniarka po licencjacie. Wystarczy pojechać 40km dalej do Radomia i nagle cudownie pieniądze na pensje zgodnie z wykształceniem nagle się znajdują.
Masz rację. To jest protest na zamówienie tak jak te protesty "rolników" nakręcane przez PiS. Rolnicy mają sowite dopłaty w euro i żądają wyjścia Polski z UE . Tu jest podobna sytuacja. Mamy wysokie pensje i co nam zrobicie ??... To nie jest problem NFZ tylko tego szpitala i jego złego zarządzania...
Ochrona Zdrowia , to studnia bez dna w całej Polsce. Leczenie jest drogie, a priorytety na obecną chwilę to zbrojenia, armia, pomoc. Bo za miedzą wojna. Nauka też na dnie. 4% PKB na zbrojenia i armię , to duże pieniądze. A kraj ropy pod ziemią nie ma. Wszystkie szpitale , kliniki w dużych miastach też na debecie. Dokąd wszystko prowadzi ? Kto będzie miał pieniądze ten sobie poradzi, czyżby podwyżka składki nas czeka ?
Chcielście tfuska to macie.Podziękujcie arułkowiczowi i czarodziejskiej różczce.
Do kibic. Za rządów PIS w 2019 roku trzykrotnie przekładano mi zabieg bo pieniędzy nie było. Koniec roku szpital na debecie. Doczekałam się operacji w styczniu następnego roku. Bo NFZ nowy kontrakt podpisało. Ochrona Zdrowia to pieniężnochłonna dziedzina. W Arabii na wycieczce, na ich Sorze zrobiono wszystkie badania łącznie z TK ,żeby kasy natrzepać. A to było tylko zatrucie pokarmowe.
Wszyscy obecni na proteście powinni pokazać plansze ze swoimi wynagrodzeniami. A pan dyrektor powinien ujawnić skalę podwyżek płac w stosunku do realnych dochodów szpitala. Czysta matematyka się kłania !!! Jak się nie ma ograniczeń to żaden budżet nie wytrzyma ..
Ciekawe jacy działacze PiS stoją za tym cyrkiem . Przeszkadzać to teraz ich podstawowe zadanie..
Pan dyrektor dobry fachowiec jako lekarz, według mnie nie powinien być dyrektorem a wykonywać swój zawód. Niech pokażą wszyscy strajkujący swoje zarobki.