Jak wyglądało pranie na tarze, jak ubić masło w maselnicy? Można się tego dowiedzieć odwiedzając Muzeum Wsi, w gospodarstwie państwa Anny i Michała Sokalskich w Tarczku.
Państwo Anna i Michał Sokalscy z Tarczka, prowadzący gospodarstwo agroturystyczne, decyzję o prowadzeniu muzeum i gromadzeniu starych przedmiotów używanych w gospodarstwach wiejskich, podjęli po wizycie turystów. - Ludzie którzy nas odwiedzili zainteresowani byli dawnym życiem na wsi. Tym, jak sobie ludzie radzili, jakich narzędzi używali - mówi Michał Sokalski.
Tak państwo Sokalscy w stodole zaczęli gromadzić różne dawne sprzęty i narzędzia sprzed ok. 100 lat. - Część z nich było już na gospodarstwie, część zbieraliśmy. Rozglądam się już za kolejnymi zbiorami do muzeum - mówi.
Wizyta w muzeum nie jest zwykłym oglądaniem eksponatów. W Tarczku oglądanie maselnicy wiąże się z ubijaniem w niej masła, a pranie na tarze z przyniesieniem wody ze studni czy rzeki i wypróbowaniem prania w "pralkach" naszych prababek na własnej skórze.
Obecnie w muzeum państwa Sokalskich zgromadzonych jest ok. 100 różnych sprzętów, narzędzi itp. Znajdziemy tu maselnice, tary, stary warsztat stolarski, tkacki, wagi szalkowe, młockarnie, motowidło, wialnie, krosna, a nawet dawną kołyskę dla dziecka.
- Cenny jest tzw. ciąg do chleba, na którym pokazujemy proces powstania pieczywa począwszy od ziarna. Mamy również tzw. ścieżkę lnu, na której prezentujemy obróbkę lnu i to jak się kiedyś produkowało np. ubrania. Zapraszamy dzieci na lekcje, pokazujemy, jak żyło się na wsi sto lat temu. Spotkania prowadzimy w ubraniach, jakie nosiło się na świętokrzyskiej wsi wiek temu. Uczymy jak odróżnić od siebie zboża, jak ważyć na wadze szalkowej. Pokazujemy ile czasu trzeba było kiedyś poświęcić na poszczególne czynności w wiejskim gospodarstwie - opowiada "kustosz" ludowego muzeum.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze