W sobotę, 19 września, strażacy zostali wezwani do pożaru budynku mieszkalnego w miejscowości Ostrożanka w gminie Mirzec. Ogień objął drewniany dom oraz przylegające do niego pomieszczenia gospodarcze. W akcji gaśniczej uczestniczyły liczne zastępy straży pożarnej, w tym jednostki ochotnicze.
Po przybyciu służb okazało się, że osoby przebywające w budynku wcześniej opuściły dom. Przed budynkiem znajdował się syn właścicieli. Początkowo istniało podejrzenie, że w środku może znajdować się jeszcze jedna osoba.
– Osoby przebywające w domu jeszcze przed naszym przyjazdem opuściły budynek. Przed budynkiem był syn właścicieli. Było podejrzenie, że w środku znajduje się jeszcze jedna osoba. Ze względu na rozległy pożar sprawdzenie było możliwe dopiero po ugaszeniu ognia. Ta informacja nie potwierdziła się. Osoba, która miała tam przebywać z lekkimi poparzeniami, oddaliła się z miejsca zdarzenia. W sumie poza stratami materialnymi nikomu nic się nie stało – poinformował kpt. Michał Polański, dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach.
Działania strażaków trwały prawie sześć godzin. W akcji, wspólnie ze strażą zawodową, uczestniczyły jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Mirca, Gadki i Ostrożanki.
Według wstępnych ustaleń prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. W wyniku zdarzenia budynek mieszkalny i pomieszczenia gospodarcze zostały objęte ogniem, a właściciele ponieśli straty materialne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze