Odmowa wszczęcia postępowania przez Prokuraturę Rejonową w Tarnowie, to być może finał wydarzeń minionego roku, jakie miały miejsce w Starachowicach. Mowa o toczącym się kilka miesięcy sporze pomiędzy Polsko-Amerykańskimi Klinikami Serca, a miejscowym szpitalem, który w związku z planowanym wejściem tzw. sieci szpitali nie palił się do współpracy z AHP na polu usług kardiologicznych. Swój udział w całym zamieszaniu miał jakoby mieć szef świętokrzyskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, który miał nakłaniać byłego dyrektora PZOZ do podpisania umowy z PAKS. Do współpracy ostatecznie nie doszło. AHP przestało działać. Wcześniej do prokuratury trafiło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Miejscowe organy ścigania wyłączyły się z wykonywania czynności. Sprawę przejęła tarnowska prokuratura, która sprawdzała dwa wątki. Jeden z nich dotyczył pomówienia parlamentarzysty. Prokuratura zdecydowała się go zakończyć, odmówieniem wszczęcia postępowania.
Brak było interesu społecznego. Poseł może dochodzić swoich praw na drodze cywilnej - - informował kilka miesięcy temu Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Drugi wątek dotyczył przekroczenia uprawnień przez posła Lipca. Zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze. Przesłuchiwani byli świadkowie przez policję. Śledczy nie dopatrzyli się znamion czynu zabronionego. Prokuratura Rejonowa w Tarnowie uznała, że Krzysztof Lipiec nie lobbował niezgodnie z prawem na rzecz Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Starachowicach. Postanowienie jest nieprawomocne.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze