Dlaczego w lasach rosną hałdy śmieci? - odpowiedź na to pytanie znalazł nasz Czytelnik, który nie wie, co ma zrobić z oponami od ciągnika. Wie natomiast, że nikt się nie chce nimi zająć. - Myślę, że nie jestem jednym rolnikiem, który ma taki problem - dodaje.
Z prośbą o interwencję zwrócił się do naszej redakcji Czytelnik. Rolnik wymienił w ostatnim czasie oponę w ciągniku. Starą wstawił przed dom w nadziei, że firma zajmująca się odbiorem śmieci ją zabierze. Niestety. Zabrali odpady, ale opona pozostała. W punkcie składowania odpadów komunalnych na terenie gminy też odmówiono jej przyjęcia
Nie mam gdzie się pozbyć tej opony - mówi nasz Czytelnik. - Firma wywożąca śmieci zabiera tylko opony do samochodów osobowych. W punkcie wywozu usłyszałem to samo. Chyba powinienem w lesie zostawić i po problemie. Teraz już wiem i rozumiem skąd się biorą śmieci w lesie? Bo nie ma ich gdzie składować - taką odpowiedź ma mieszkaniec powiatu starachowickiego. - Nikt ich nie chce, co mam z nimi zrobić? - pyta rolnik.
Jak udało nam się ustalić, opony traktorowe są poza umowami, jakie samorządy zawierają z wykonawcami na odbiór odpadów. Tak jest w całej Polsce. Umowy obejmują wyłącznie opony do samochodów osobowych, tylko cztery po wymianie, od właściciela posesji. Te od ciągników firma może odebrać, ale po ustaleniu warunków z odbiorcą indywidualnym. Gdyż będzie to usługa płatna. Koszt odbioru i utylizacji ustalany jest na podstawie wagi. Koszty takiej usługi ponoszą mieszkańcy.
Taka opona od traktoru jest porzucona w lesie w pobliżu kapliczki w tak zwanym miejscu.: św. Jacka., gmina Wąchock a może leśnictwo Starachowice.