Niecodzienną okazję mieli wierni odwiedzający kościół Wszystkich Świętych w Starachowicach. Święci i błogosławieni, którzy od kilkudziesięciu lat spoglądają na nich z wysokości nad prezbiterium, na pewien czas znaleźli się niemal na wyciągnięcie ręki. Wszystko za sprawą renowacji rzeźbionych wizerunków. A że w parafii trwa właśnie Rok Świętych, przedsięwzięcie nabrało również szczególnego duchowego wymiaru.
Nad prezbiterium starachowickiej świątyni Wszystkich Świętych znajduje się niezwykła galeria. Na pochyłej ścianie, w kasetonach przypominających słynne głowy wawelskie, umieszczono rzeźbione wizerunki świętych i błogosławionych Kościoła. Jest ich około czterdziestu.
Pierwsze rzeźby pojawiły się tam pod koniec lat 70. ubiegłego wieku, jeszcze podczas budowy kościoła. Pomysłodawcą tego swoistego panteonu był ówczesny proboszcz i budowniczy świątyni, nieżyjący już ks. prałat Tadeusz Jędra.
Przez kolejne dziesięciolecia święci spoglądali z góry na kolejne pokolenia parafian. Czas jednak nie oszczędzał również ich wizerunków. Obecny proboszcz, ks. dziekan Sławomir Rak, zdecydował o przeprowadzeniu renowacji.
Prace powierzył starachowickiej firmie Katarzyny Ziemnickiej. Rzeźby zostały poddane zabiegom renowacyjnym, a aureole otaczające głowy świętych i błogosławionych na nowo pozłocono.

Katarzyna Ziemnicka przy swojej pracy
Na czas prac parafialne "niebo" zaczęło pustoszeć. Wizerunki zdejmowano z wysokości prezbiterium i przekazywano do renowacji. Po jej zakończeniu sukcesywnie wracały do świątyni, ale nie od razu na swoje dawne miejsca.
Ustawiano je na stopniach prowadzących do prezbiterium. W ten sposób powstała niezwykła, choć tymczasowa wystawa, która wzbudziła duże zainteresowanie nie tylko wśród parafian.
Bo przecież na co dzień trudno przyjrzeć się z bliska twarzom umieszczonym tak wysoko. Tym razem można było zatrzymać się przed każdą z nich, obejrzeć kunszt rzeźbiarskiej pracy, dostrzec szczegóły, których z kościelnych ławek zwyczajnie nie widać.
Renowacja zbiegła się z obchodzonym w parafii Rokiem Świętych. Duszpasterze postanowili wykorzystać ten czas również do ożywienia modlitwy i przybliżenia wiernym postaci świętych oraz błogosławionych.
Z inicjatywy ks. Radosława Wrońskiego zorganizowano szczególną akcję duszpastersko-modlitewną. Po mszach świętych chętni parafianie losowali obrazki z wizerunkami świętych. Każdy, kto zdecydował się uczestniczyć w tej inicjatywie, podejmował zobowiązanie do modlitwy za wstawiennictwem wylosowanego patrona w ważnych intencjach parafialnych i osobistych.
W ten sposób święci obecni w kościelnym wystroju stali się również bliżsi codziennemu życiu i modlitwie wiernych. Nie tylko jako postacie z odległej historii, ale także jako patroni, do których można zwracać się ze swoimi troskami, prośbami i podziękowaniami.

Odnowione wizerunki odzyskały dawny blask, a pozłocone aureole podkreślają ich szczególny charakter. Po zakończeniu całego przedsięwzięcia święci i błogosławieni ponownie zajmą swoje miejsca wysoko nad głównym ołtarzem.
Wtedy znów trzeba będzie zadzierać głowę, by im się przyjrzeć. Ale ci, którzy skorzystali z niecodziennej wystawy, będą już wiedzieli, jak wyglądają z bliska.
I może właśnie o to chodzi w parafialnym Roku Świętych: żeby postacie, które przez lata były gdzieś wysoko, daleko od naszych oczu i serc, stały się nam trochę bliższe...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten kościół jest ostoją PiS-owskiej mowy nienawiści od lat. Szkoda, że Ci wszyscy święci muszą na to patrzeć...
Ten kościół jest ostoją PiS-owskiej mowy nienawiści od lat. Szkoda, że Ci wszyscy święci muszą na to patrzeć...