Niecodzienny pacjent trafił do Przychodni Weterynaryjnej As w Starachowicach. 3-miesięczny dzik został potrącony przez samochód. Jak dojedzie do siebie wróci do swojego naturalnego środowiska.
Jak poinformował 8 sierpnia lek. wet. Dariusz Białoń, właściciel Przychodni Weterynaryjnej As, w Starachowicach personel lecznicy stara się pomóc takiemu Pacjentowi...
- Mały dziczek trafił do nas potrącony przez samochód. Przywieziony został przez policję z Młynka w gm. Brody. Ma ok. 3 miesięcy, waży 6 kg. To dość wymagający pacjent, bo trzeba pamiętać, że to dzikie zwierzę. Będzie u nas przebywał aż nie wydobrzeje, a potem wróci do lasu, gdzie jego naturalne środowisko.
W żywieniu takiego osobnika podstawę stanowi pokarm roślinny: żołędzie, gotowane, tłuczone ziemniaki, marchewka, woda i jogurt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak to maleństwo poradzi sobie w lesie samo ? Z matką, innymi dziczkami miałby szanse. W lesie pusto. Mało drzew dębu, buka bo wycięte. Zginie z głodu.
A gdzie tam w lesie znajdzie jogurt?
Może po wyleczeniu oddać do schroniska dla dzikich zwierząt. Do innych dzików. W lesie sam, zginie. Na nic będzie opieka i leki.
Jak to maleństwo poradzi sobie w lesie samo ? Z matką, innymi dziczkami miałby szanse. W lesie pusto. Mało drzew dębu, buka bo wycięte. Zginie z głodu.
A gdzie tam w lesie znajdzie jogurt?
Może po wyleczeniu oddać do schroniska dla dzikich zwierząt. Do innych dzików. W lesie sam, zginie. Na nic będzie opieka i leki.