W narkotykowe kłopoty wpakował się młody mężczyzna, którego policjanci zatrzymali w miejscowości Święta Katarzyna, na terenie gminy Bodzentyn. 26-latek na widok radiowozu podszedł do mundurowych i zaczął uskarżać się, że ma omamy i nie wie co się dzieje. Jaki był tego powód?
Do zdarzenia doszło w miniony czwartek (5 marca), ok. godz. 18. Policjanci kieleckiej drogówki kontrolowali ruch w miejscowości Święta Katarzyna. W pewnym momencie do mundurowych podjechał osobowy seat, zza kierownicy którego wysiadł 26-latek.
Mieszkaniec gminy Górno powiedział funkcjonariuszom, że dzieje się z nim coś niedobrego. Kierowca twierdził, że nie wie co się z nim dzieje i ma omamy. Policjanci szybko nabrali podejrzeń, że nie alkohol czy stan zdrowia może być przyczyną takiego zachowania - relacjonował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach sierż.szt. Karol Macek.
Stróże prawa podejrzewali, że 26-latek mógł zażywać wcześniej narkotyki. - Ich przypuszczenia potwierdził tester, który wykazał, że mężczyzna najprawdopodobniej był pod wpływem amfetaminy. Kierowcy została pobrana krew do badań – dodał rzecznik Macek. Zagrożenie karą 2 lat pozbawienia wolności nie jest w tym przypadku najgorszym finałem. Dalsza jazda 26-latka w takim stanie mogła się skończyć tragedią nie tylko dla niego, ale również innych uczestników ruchu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze