Oliwia ma zaledwie 20 lat. Jest mamą małej Emilii i od miesięcy walczy z poważnym nowotworem nerki. Choroba pojawiła się w czasie ciąży. Dziś młoda mama przechodzi kolejne leczenie i badania, a jej stan zdrowia ponownie się pogorszył. Teraz prosi o pomoc w stworzeniu finansowego zabezpieczenia dla siebie i córeczki.
Oliwia ma zaledwie 20 lat. Jest mamą małej Emilii i od miesięcy walczy z poważnym nowotworem nerki. Choroba pojawiła się w czasie ciąży. Dziś młoda mama przechodzi kolejne leczenie i badania, a jej stan zdrowia ponownie się pogorszył. Teraz prosi o pomoc w stworzeniu finansowego zabezpieczenia dla siebie i córeczki.
W czasie ciąży u Oliwii wykryto ogromnego guza prawej nerki. W 32. tygodniu ciąży lekarze wykonali cesarskie cięcie. Niedługo później młoda kobieta przeszła bardzo poważną operację usunięcia nerki wraz z guzem, zakrzepem w żyle głównej oraz zajętymi węzłami chłonnymi.
Od miesięcy Oliwia przechodzi kolejne etapy leczenia i diagnostyki. Niestety choroba ponownie dała o sobie znać. Zmiany nowotworowe zaczęły rosnąć, a dotychczasowe leczenie celowane przestało działać tak, jak powinno.
Na leczenie i diagnostykę prowadzona jest osobna zbiórka w serwisie Siepomaga na https://www.siepomaga.pl/oliwia-jarek. Oliwia uruchomiła jednak również drugą zbiórkę, której cel jest inny...
Pieniądze z drugiej zbiórki mają pomóc Oliwii w codziennym funkcjonowaniu i pokrywaniu wydatków, których nie można sfinansować ze zbiórki przeznaczonej na leczenie. Chodzi m.in. o żywność, bieżące utrzymanie, potrzeby związane z opieką nad córką, nieprzewidziane wydatki czy nagłe koszty związane ze zdrowiem.
- Chciałabym stworzyć sobie i mojej córeczce choć odrobinę bezpieczeństwa finansowego na czas, kiedy moje zdrowie nie pozwala mi normalnie funkcjonować - pisze Oliwia.
Najtrudniejszą częścią jej apelu jest jednak myśl o przyszłości córki.
- Chciałabym mieć świadomość, że jeśli pewnego dnia zabraknie mnie dla mojej córeczki, zostawię jej chociaż niewielkie zabezpieczenie finansowe. Wiem, że to bardzo trudne słowa, ale przy mojej chorobie nie mogę udawać, że taki scenariusz nie istnieje - przyznaje młoda mama.
Oliwia podkreśla, że nie poddaje się i każdego dnia walczy o to, aby jak najdłużej być przy swojej córce.
- Nie zakładam, że tak będzie. Każdego dnia walczę i chcę być przy mojej córce jak najdłużej. Ale jako mama chcę zrobić wszystko, co mogę, żeby zabezpieczyć ją również na wypadek tego, czego najbardziej się boję.
Dlatego prosi o pomoc. Nawet niewielka wpłata może pomóc jej spokojniej przejść przez kolejny trudny etap życia. Osoby, które nie mogą wesprzeć zbiórki finansowo, mogą pomóc poprzez jej udostępnienie.
Zbiórka na zabezpieczenie Oliwii i jej córeczki: pomagam.pl/4tnp9a
Każde udostępnienie może sprawić, że apel młodej mamy dotrze do kolejnej osoby, która zdecyduje się jej pomóc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ani sowa o ojcu Emilii... Znamienne.
Była zbiórka ogłoszona po porodzie przez narzeczonego. Na leczenie. Teraz dla dziecka ? Mała Emilka chyba ma ojca.
Jaką Ty masz wiarygodność jak pisowką szm. .dziękuję za uwage
Ani sowa o ojcu Emilii... Znamienne.
Była zbiórka ogłoszona po porodzie przez narzeczonego. Na leczenie. Teraz dla dziecka ? Mała Emilka chyba ma ojca.
Jaką Ty masz wiarygodność jak pisowką szm. .dziękuję za uwage