79-letnia mieszkanka powiatu starachowickiego uwierzyła, że jej syn walczy o życie i pilnie potrzebuje drogiej szczepionki. Wystarczył jeden telefon, by straciła aż 90 tysięcy złotych.
Do seniorki zadzwoniła kobieta podająca się za lekarkę oddziału zakaźnego. Poinformowała, że syn 79-latki jest w ciężkim stanie i potrzebuje pilnie bardzo drogiej szczepionki. Rozmówczyni przekonywała, że liczy się każda chwila, i przez cały czas instruowała kobietę, co ma robić.
Oszustka zapowiedziała, że do mieszkania seniorki przyjedzie karetka pogotowia wraz z lekarzem, który odbierze pieniądze na zakup szczepionki. Zaniepokojona o zdrowie syna kobieta przygotowała gotówkę.
Wkrótce w jej mieszkaniu pojawił się mężczyzna, któremu przekazała 90 tysięcy złotych. Dopiero po pewnym czasie zorientowała się, że została oszukana, i powiadomiła policję.
- Policjanci prosi o ostrożność. Oszuści wykorzystują strach o zdrowie i życie najbliższych, tworząc dramatyczne, ale nieprawdziwe historie. W przypadku telefonu z informacją o wypadku lub ciężkiej chorobie członka rodziny należy zachować spokój i samodzielnie zweryfikować przekazane wiadomości - apeluje st. sierż. Klaudia Saramak z KPP w Starachowicach.
Nie wolno przekazywać pieniędzy nieznajomym, nawet jeśli podają się za lekarzy czy funkcjonariuszy służb. W razie podejrzenia oszustwa należy przerwać rozmowę, skontaktować się bezpośrednio z bliskimi i powiadomić policję pod numerem 112.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze