Reklama

Fala pomocy dla Filipa nie ustaje. Każdy gest ma znaczenie

Strażacy, Koła Gospodyń Wiejskich, mieszkańcy regionu i osoby prywatne nie ustają w staraniach, by pomóc Filipowi Kończakowi w powrocie do zdrowia. Zbiórki internetowe, akcje charytatywne i pieniądze wrzucane do puszek mają jeden cel – zapewnić nastolatkowi leczenie i rehabilitację po tragicznym wypadku. Rodzina podkreśla, że wsparcie przynosi efekty, a Filip każdego dnia pokonuje kolejne bariery.

Historia Filipa poruszyła mieszkańców całego regionu. Do tragicznego wypadku doszło 6 grudnia 2025 roku. Tego dnia rodzina nastolatka otrzymała dramatyczny telefon od strażaków. Na miejscu zdarzenia mama Filipa zobaczyła samochód leżący na dachu i ratowników walczących o życie oraz zdrowie jej syna. Pomogła założyć Filipowi kołnierz stabilizujący. Otworzył oczy, spokojnie na mnie spojrzał i znów je zamknął. Od tamtej chwili nie odzyskał pełnej świadomości...

Filip jest członkiem Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej działającej przy OSP Włochy w gminie Nowa Słupia. Od miesiąca przebywa w Klinice "Budzik" w Warszawie, gdzie przechodzi rehabilitację.

Reklama

Rodzina widzi postępy i nie traci nadziei

Rodzice nastolatka podkreślają, że nawet najmniejsze reakcje syna mają dla nich ogromne znaczenie. Filip wodzi oczami, reaguje na bodźce, a z rodziną nawiązuje kontakt za pomocą cyberoka.

- Syn wodzi oczami, kontaktujemy się z nim za pomocą cyberoka. Jesteśmy pełni nadziei. To silny chłopak i wierzymy, że wróci do zdrowia - mówi tata Filipa, Rafał Kończak, zachęcając do wsparcia internetowej zbiórki na leczenie i rehabilitację syna.

Mama chłopca zaznacza, że rodzina nieustannie obserwuje jego reakcje.

Reklama

- Otwiera i przymyka oczy, reaguje na bodźce, czasem także na dźwięki. Mówimy do niego, puszczamy muzykę i wierzymy, że nas słyszy. Każdy ruch jest dla nas sygnałem, że Filip nadal walczy - mówi.

W ostatnim czasie nastolatek przeszedł również operację w Uniwersyteckim Szpitalu w Krakowie, podczas której uzupełniono ubytek czaszki. Jak przekazują rodzice, zabieg przebiegł zgodnie z planem, a Filip powoli dochodzi do siebie.

- Nasz syn ma charakter "Wojownika" i dzięki temu zrobił wielki krok do przodu, na który tak cierpliwie czekaliśmy. Cały czas jesteśmy w klinice "Budzik". Miesiąc temu syn miał operację w Uniwersyteckim Szpitalu w Krakowie polegającą na uzupełnieniu ubytku czaszki. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Filip powoli dochodzi do siebie. Codziennie ćwiczy i dzielnie pokonuje kolejne bariery. Najważniejsze, że się nie poddaje i walczy, żeby wrócić do sprawności – cieszą się rodzice Filipka.

Reklama

Mieszkańcy nadal pomagają

W pomoc dla Filipa angażują się kolejne osoby i grupy. Strażacy, Koła Gospodyń Wiejskich oraz prywatni darczyńcy organizują zbiórki i akcje wsparcia. Pieniądze trafiają zarówno do puszek, jak i na internetową zbiórkę przeznaczoną na dalsze leczenie i rehabilitację nastolatka.

Rodzina podkreśla, że każda forma pomocy jest cenna. Przed Filipem wciąż długa droga do odzyskania sprawności, ale postępy, które obserwują bliscy, dają im siłę i nadzieję.

Wsparcie mieszkańców regionu nadal jest potrzebne. Każdy gest solidarności może pomóc Filipowi w dalszej walce o powrót do zdrowia. Ostatnio odbył się zbiórka do puszek na Św. Krzyżu. Wsparcie dla Filipa można cały czas kierować na portalu www.siepomaga.pl/filip-konczak, gdzie prowadzona jest zbiórka dla nastolatka.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama
Najnowsze wiadomości