Miał 36 lat, gdy stanął naprzeciwko 19-letniego rywala. Po tej walce wydawało się, że to koniec jego sportowej kariery. Minęło kilka lat i Tomasz Adamus, dziś 41-letni zawodnik Dragona Starachowice, ponownie założył rękawice. W tym roku zdobył już srebro mistrzostw Polski oraz trzy złote medale.
Zaczęło się w 2000 roku. Tomasz Adamus miał wtedy 15 lat. Początki przygody ze sportami walki pamięta doskonale. Treningi rozpoczął w powstającym w Starachowicsach klubie Dragon. Pierwszymi ludźmi na jego sportowej drodze byli twórcy i trenerzy klubu Marek Jasiński i Piotr Nogajski. Wcześniej próbował również innych dyscyplin m.in. koszykówki, ale ostatecznie został przy kickboxingu.
Od 2003 roku trenował już regularnie. Na pierwszy wielki sukces nie trzeba było długo czekać. W 2005 roku zdobył Mistrzostwo Polski w formule kontaktowej w kategorii młodzieżowców. Był to dla niego wyjątkowy tytuł również dlatego, że został pierwszym zawodnikiem Dragona i pierwszym ze Starachowic, który sięgnął po mistrzostwo Polski w tej dyscyplinie. W tym samym roku dołożył srebro Pucharu Polski w formule kontaktowej oraz brązowy medal Mistrzostw Polski w formule full contact.
Później przyszła przerwa, która trwała około dwóch lat. Najpierw wojsko, później policja. Do służby w policji wstąpił w 2008 roku. Do Starachowic i treningów wrócił w 2011 roku. A już w 2012 roku zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski seniorów. Rok później wystartował w pierwszych Mistrzostwach Polski Służb Mundurowych, na których odniósł kolejny wielki sukces, zdobywając złoty i brązowy medal. Regularne treningi i starty nie były jednak łatwe do pogodzenia z pracą.
W 2016 roku podczas kolejnych Mistrzostw Polski Służb Mundurowych zdobył złoto w kick-light oraz srebro w K-1. Trzy lata później ponownie stanął na najwyższym stopniu podium, zdobywając złoto w kick-light. W 2020 roku dołożył brąz.
Wydawało się, że kariera zawodnicza jest już za nim. Miał 36 lat, a po drugiej stronie ringu stanął 19-latek. Po tej walce Tomasz Adamus zakończył regularną karierę sportową.
Nie odszedł jednak z Dragona. Nadal pomagał trenerom w szkoleniu zawodników. Sport pozostał ważną częścią jego życia.
Co więcej, doświadczenie wyniesione z treningów przydawało mu się także w policji. Jak podkreśla, sporty walki pomagały w trudnych sytuacjach, a zdobyte podczas treningów umiejętności mogły mieć znaczenie dla ratowania zdrowia i życia jego oraz innych osób.
W tym roku postanowił spróbować jeszcze raz. Po ukończeniu 40 lat mógł występować w kategorii weteranów. I właśnie w tej kategorii wrócił do rywalizacji.
W marcu zdobył srebrny medal Mistrzostw Polski weteranów. Do finału nie wyszedł z powodu kontuzji odniesionej po dwóch walkach. Nie traktuje tego jako zwykłej porażki. Żałuje przede wszystkim, że uraz odebrał mu możliwość walki o złoto.
Później było już tylko złoto. Najpierw Puchar Polski służb mundurowych, następnie międzynarodowy Puchar Polski służb mundurowych w Kielcach, a we wrześniu Mistrzostwa Polski służb mundurowych w Łodzi. Z każdej z tych imprez wrócił ze złotym medalem.
Drugim hobby Tomasza Adamusa są grzyby. Zbieranie grzybów traktuje jako sposób na relaks i odpoczynek. Wyjście do lasu sprawia mu po prostu przyjemność.
Tegoroczny sezon nie jest jednak dla grzybiarzy szczególnie łaskawy. Jak zaznacza Adamus, w tym roku grzybów nie ma zbyt dużo.
Tomasz Adamus rozpoczął przygodę z kickboxingiem jako 15-latek. Dziś ma 41 lat i zamiast mówić o końcu kariery, może dopisać do swojej historii kolejne medale.
Kick-light - to formuła kickboxingu, w której zawodnicy mogą stosować techniki bokserskie i kopnięcia, ale walczą z kontrolowaną siłą uderzeń. Duże znaczenie ma szybkość, technika i precyzja.
K-1 - to jedna z najbardziej rozpoznawalnych formuł sportów walki, łącząca techniki bokserskie z kopnięciami. W odróżnieniu od kick-light zawodnicy mogą uderzać z pełną siłą, a walka jest bardziej bezpośrednia i dynamiczna.
Fot. Archiwum prywatne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze