Reklama

Ludzkie zwłoki w walizce

Skarżyscy strażacy oraz policjanci dokonali makabrycznego odkrycia. W jednym z domów znaleźli ciało mężczyzny w walizce. Jak się okazało, to zaginiony 40-letni mężczyzna, mieszkaniec Grzybowej Góry.



Mieszkanka gminy Skarżysko Kościelne zawiadomiła nas o zaginięciu jej 40-letniego brata. Szukała go na własną rękę od kilku dni, ale bez rezultatu, postanowiła powiadomić policję. Zadzwoniła do nas informując, że ma przypuszczenia, że może przebywać w jednym z domów w Grzybowej Górze. Poinformowała, że jej brat często tam bywał - mówi asp. Jarosław Gwóźdź, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej.


To strażacy jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia. - Zgłoszenie otrzymaliśmy w niedzielę, 7 października, ok. godz. 15.54. W działaniach uczestniczyli ratownicy ze skarżyskiej JRG, a także druhowie z OSP Grzybowa Góra – poinformował TYGODNIK bryg. Michał Ślusarczyk, rzecznik prasowy komendanta powiatowego PSP w Skarżysku-Kam. - Drzwi do mieszkania były zamknięte. W momencie kiedy weszliśmy do środka, w jednym z pomieszczeń, w pobliżu łóżka znajdowała się walizka. A w niej tajemniczy pakunek – dodaje rzecznik.

Jak relacjonują strażacy z walizki wystawała ludzka noga. - Ciało było zawinięte w foliowy worek. O znalezisku poinformowani zostali funkcjonariusze policji i pogotowie ratunkowe – zaznaczył bryg. Ślusarczyk. Na miejscu tragedii pojawił się prokurator oraz biegły z zakresu medycyny sądowej. Śledczy wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia, sekcja zwłok pomoże ustalić przyczyny śmierci 40-latka. - Ustalamy z kim mężczyzna był ostatnio widywany, z kim miał styczność. Na chwilę obecną nie zatrzymano nikogo w związku z ta sprawą, ale sytuacja jest rozwojowa – podkreślał rzecznik prasowy skarżyskiej policji.

Na tropie zabójcy?



Poszukiwania osoby lub osób, mających pośredni lub bezpośredni związek z tragicznym zdarzeniem trwają. Potwierdził to we wtorkowe przedpołudnie Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. - Nie ulega wątpliwości, że do śmierci człowieka przyczyniło się tzw. działanie osób trzecich. Ze względu na dobro trwającego postępowania, szczegółowych informacji nie udzielamy – zaznaczył.

W poniedziałek, po południu przeprowadzona została sekcja zwłok. Potwierdziła wcześniejsze przypuszczenia i domysły śledczych. - Denatem okazał się poszukiwany przez rodzinę mężczyzna. Czekamy na ostateczny protokół z badania sekcyjnego – podkreślił rzecznik Prokopowicz. Prokuratura nie zdradza, na czym polegał mechanizm dokonanego przestępstwa. - Nie chcemy tego robić, ze względu na charakter sprawy. Czynności wykonywane przez funkcjonariuszy policji nadal trwają. Nie ma osób zatrzymanych lub podejrzanych – dodał prokurator Prokopowicz.

Jak udało nam się dowiedzieć z nieoficjalnych źródeł, na ciele 40-letniego mieszkańca powiatu skarżyskiego, nie ujawniono śladów, które mogłyby wskazywać na użycie niebezpiecznego przedmiotu, np. noża. Wiele wskazuje jednak na to, że mężczyzna został pobity, a następnie jego ciało umieszczono w walizce. Takiej wersji, przynajmniej na razie, nie potwierdza prokuratura. - Będziemy ustalać również to czy do śmierci doszło w mieszkaniu, w którym odnaleziono zwłoki czy może w innym miejscu, a do domu przewieziono je i pozostawiono – tłumaczył Prokopowicz.

Śmierć w obcym domu?



Czynności procesowe, w tym oględziny z udziałem nie tylko skarżyskich mundurowych, ale także funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach – jak relacjonował rzecznik Gwoźdź – prowadzone były przez trzy dni. Również w miniony wtorek (9 października).


Na miejscu zabezpieczone zostały wszelkie ślady, mogące wskazywać na obecność osób trzecich – powiedział w rozmowie z TYGODNIK-iem. Prywatny dom, w którym dokonano makabrycznego znaleziska, jak wskazują na to wstępne ustalenia śledczych, należał do mieszkańca województwa świętokrzyskiego. Działka została zakupiona jakiś czas temu.

W domu miała przebywać kobieta. Mieszkanie miało być wcześniej remontowane – dodał oficer prasowy KPP Skarżysko. Stróże prawa sprawdzają, czy kobieta mogła mieć związek ze zdarzeniem. - Analizujemy wszelkie szczegóły. Próbujemy odtworzyć ostatnie godziny życia 40-latka – wyjaśnił rzecznik Gwóźdź.




Na terenie prywatnej posesji, przedstawiciele organów ścigania natrafili na samochód osobowy. Również ślady pozostawione na nim zostały zabezpieczone. - Oględzinami objęta została cała posesja. Wiemy, że mieszkanie, jeszcze kilka miesięcy temu było wystawione na sprzedaż - mówił Tomasz Rurarz, prokurator rejonowy w Skarżysku-Kam. - Przesłuchani zostali już pierwsi świadkowie. Policjanci wykonują również czynności z członkami rodziny zaginionego – uzupełnił.

40-latek mieszkał kilka domów dalej, od miejsca odnalezienia zwłok. W małej miejscowości, od niedzieli huczy od plotek.

Reklama

Zbyszek Biber, Rafał Roman

Aplikacja starachowicki.eu

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama