Zakończone prace remontowe przy tzw. "bramce" Opactwa Ojców Cystersów w Wąchocku zrodziły pomysł i sugestię mieszkanki gm. Wąchock...
Padła propozycja, by na budynku bramki, gdzie mieściło się gimnazjum pod patronatem Wincentego Kadłubka w latach 1802 -1836 zamontować tablicę z listą ważniejszych absolwentów i tabliczkę z jakimś rysem historycznym - sugerowała w komentarzach na portalu społecznościowym Opactwa Cystersów pani Krystyna.
Po naszej publikacji odezwał się pan Kazimierz Winiarczyk, historyk i regionalista, który poinformował, że szkoła w Wąchocku nigdy nie mieściła się w budynku bramki, nigdy też nie nosiła im. Wincentego Kadłubka. Edukacja we wspomnianych latach odbywała się sąsiadującym z "bramką" oddzielnym budynku, który został rozebrany. K. Winiarczyk pisze o tym w swoim Kalendarium z 2016 roku "Wąchock i okolice. Od pradziejów do współczesności".
"Wąchocką Szkołę Wydziałową przeniesiono do nowo wybudowanych przez cystersów pomieszczeń tzw. hospicjum. Był to budynek murowany, kryty dachówką, oddzielony od klasztoru gankiem, który prowadził z miasta do klasztoru. Budynek posiadał pięć sal lekcyjnych oraz szóstą przeznaczoną na aulę. Obszerny korytarz służył rekreacji młodzieży w okresie zimowym. Wszystkie sale znajdowały się na parterze. Dwa osobne pomieszczenia zajmowała biblioteka szkolna. W skład zbiorów bibliotecznych wchodziły książki, periodyki, ryciny i mapy (...) Po likwidacji szkoły obwodowej w Wąchocku w 1836 roku budynek szkoły, tzw. hospicjum, szybko uległ zniszczeniu. Zdewastowany obiekt ten został sprzedany na licytacji. Zakupił go i rozebrał w 1864 roku miejscowy aptekarz Lucjan Strużyński".
Obecne prace na budynku tzw. bramki przy Klasztorze Ojców Cystersów obejmowały wymianę elewacji i wymianę okien. Była to kontynuacja prac, na co Gmina Wąchock otrzymała dofinansowanie z rządowego programu ochrony Zabytków Polski Ład. Oprócz "bramki" projekt na ponad 1,3 mln zł obejmował wymianę stolarki okiennej na budynku Opatówki, co zostało zrobione wcześniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W tym budynku na pietrze tez byl po II WS posterunek milicji gdzie przsiedzialem okolo jednej godziny za zerwanie afisza z Leninem z gabloty kina objazdowego (juz nieistniejacy budynek). Z opresji zostalem uwolniony za wstawiennictwem nauczyciela Henryka Rutkowskiego. Chyba wtedy komendantem byl milicjant o pseudo "Brudny Harry".
W tym budynku na pietrze tez byl po II WS posterunek milicji gdzie przsiedzialem okolo jednej godziny za zerwanie afisza z Leninem z gabloty kina objazdowego (juz nieistniejacy budynek). Z opresji zostalem uwolniony za wstawiennictwem nauczyciela Henryka Rutkowskiego. Chyba wtedy komendantem byl milicjant o pseudo "Brudny Harry".