Miała być wielka przemiana Piachów, a na razie jest plac budowy i poważne opóźnienia. 5 października Starachowice odstąpiły od umowy z firmą EBI Investment, która miała zagospodarować teren wokół kąpieliska. Prace wykonano w mniej niż 20 procentach, choć wykonawca otrzymał już około 776 tys. zł. Miasto zapowiada nowy przetarg i zakończenie inwestycji przed przyszłorocznym sezonem kąpielowym. Czy uda się dotrzymać tego terminu?
Grudzień 2025 roku. W Urzędzie Marszałkowskim podpisano umowę na dofinansowanie rewitalizacji Piachów w Starachowicach. Inwestycję wyceniono na ponad 7,74 mln zł, w tym 6,45 mln zł z funduszy UE i ponad 605 tys. zł z budżetu państwa. Plan obejmował m.in. nowe molo, taras widokowy, rozbudowę plaży, ścieżki pieszo-rowerowe, boiska, wypożyczalnię sprzętu wodnego oraz miejsca dla namiotów i kamperów.
Maj 2026 roku. Z powodu modernizacji miasto zdecydowało, że kąpielisko nie będzie czynne w sezonie letnim. W ankiecie, w której uczestniczyło ponad 500 osób, ponad 350 poparło czasowe zamknięcie plaży. Służby wskazały m.in. na brak warunków do wodowania łodzi ratunkowej i utrudniony dojazd ratowników. Alternatywą pozostały Lubianka i bezpłatne baseny przy ul. Szkolnej.
Początek września 2026 roku. Wiceprezydent Elżbieta Gralec poinformowała na sesji Rady Miejskiej, że zaawansowanie prac wynosi zaledwie 15-20 proc. Choć termin zakończenia wyznaczono na koniec października, miasto liczyło na finał do końca roku i rozliczenie dotacji. Opóźnienia tłumaczono m.in. zaangażowaniem wykonawcy w inną inwestycję. Rozważano też dodatkowe wynagrodzenie za prace nieuwzględnione w projekcie.
Wątpliwości dotyczące przyszłości inwestycji potwierdziły się. Zapytaliśmy Urząd Miejski w Starachowicach o przyczyny zakończenia współpracy z EBI Investment, stan robót i rozliczenia z wykonawcą. Interesowało nas również, czy miasto naliczy kary umowne, jak zamierza dokończyć przedsięwzięcie oraz czy opóźnienie może zagrozić przyszłorocznemu sezonowi kąpielowemu i rozliczeniu unijnego dofinansowania.
W odpowiedzi Leszek Kowalski, rzecznik Urzędu Miejskiego w Starachowicach, poinformował, że 5 października 2026 roku gmina złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy dotyczącej zagospodarowania terenu rekreacyjnego kąpieliska otwartego Piachy.
Jak wyjaśnił rzecznik, decyzja wynikała z przyczyn leżących po stronie wykonawcy.
- Odstąpienie od Umowy następuje z przyczyn leżących po stronie Wykonawcy, wynikających z jego całkowitego zaniechania realizacyjnego, braku zapewnienia ciągłości wymaganego prawem i kontraktem nadzoru nad robotami oraz jednoznacznej deklaracji o braku zdolności do dokończenia powierzonego zadania inwestycyjnego - przekazał Leszek Kowalski.
9 października gmina przystąpiła do inwentaryzacji wykonanych robót. Według szacunków zamawiającego ich wartość odpowiada przerobowi poniżej 20 procent.
- Wykonawca do dnia dzisiejszego otrzymał wynagrodzenie w łącznej wysokości około 776 tysięcy złotych brutto - poinformował rzecznik.
Miasto zapowiada również naliczanie kar umownych. Na razie nie wskazano jednak konkretnej kwoty, której gmina będzie dochodzić od firmy.
- Konsekwencją złożonego oświadczenia o odstąpieniu od umowy będzie naliczanie kar umownych, a ich wartość i procedura naliczenia określona jest w umowie zawartej między stronami - brzmi odpowiedź Urzędu Miejskiego.
Co dalej z Piachami? Miasto zamierza wyłonić nowego wykonawcę, który przejmie niedokończone zadanie. Postępowanie przetargowe ma zostać przygotowane tak, by roboty mogły ruszyć wiosną, a całość była gotowa przed rozpoczęciem sezonu kąpielowego.
- Gmina ogłosi nowe postępowanie przetargowe w celu wyłonienia wykonawcy, który dokończy inwestycję. Postępowanie zostanie przygotowane tak, aby prace mogły rozpocząć się wiosną, a inwestycja została zakończona przed rozpoczęciem sezonu kąpielowego - zapewnia rzecznik. - O sytuacji została również poinformowana instytucja dofinansowująca inwestycję - dodał.
Pozostaje jednak pytanie o rozliczenie przedsięwzięcia, które miało być gotowe w 2026 roku. Czy niedotrzymanie pierwotnego terminu będzie miało konsekwencje dla unijnej dotacji?
Jedno jest już pewne: zamiast finału wielomilionowej inwestycji Starachowice muszą rozpocząć kolejną procedurę przetargową. Najważniejsze będzie teraz znalezienie wykonawcy, który rzeczywiście dokończy prace na czas, tak aby mieszkańcy mogli skorzystać z odnowionych Piachów w przyszłym sezonie letnim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko jakiś szaleniec przystąpi do tego przetargu. Nie wiadomo czy dotychczasowe roboty zostały wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, bo część jest już zakryta. Wygląda na to, ze będzie to pobojowisko do oglądania w sezonie letnim a nie kąpielisko... Kolejny sukces ekipy Materka.
Pan prezydent jeździ po Polsce i świecie doradzając , jak prowadzić inwestycje. Tymczasem w mieście , którym zarządza jest inwestycyjna masakra. Albo jakiś nieprzemyślany pomysł albo katastrofa inwestycyjna . Łatwiej doradzać niż samemu robić profesjonalnie...
Tylko jakiś szaleniec przystąpi do tego przetargu. Nie wiadomo czy dotychczasowe roboty zostały wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, bo część jest już zakryta. Wygląda na to, ze będzie to pobojowisko do oglądania w sezonie letnim a nie kąpielisko... Kolejny sukces ekipy Materka.
Pan prezydent jeździ po Polsce i świecie doradzając , jak prowadzić inwestycje. Tymczasem w mieście , którym zarządza jest inwestycyjna masakra. Albo jakiś nieprzemyślany pomysł albo katastrofa inwestycyjna . Łatwiej doradzać niż samemu robić profesjonalnie...