Choć tymczasowa organizacja ruchu koło starachowickiego szpitala obowiązuje już kolejny miesiąc, a kierowcy wciąż zdają się nie widzieć znaków, które mówią o jeździe tylko w jednym kierunku...
W związku z rozpoczęciem przebudowy ul. Batalionów Chłopskich oraz budową drogi łączącej tereny przemysłowe z ul. Batalionów Chłopskich w Starachowicach wprowadzona została czasowa zmiana organizacja ruchu koło starachowickiego szpitala.
- Kierowcy i mieszkańcy proszeni są o zachowanie ostrożności oraz zwracanie uwagi na tymczasowe oznakowanie w rejonie prowadzonych prac - apelują służby powiatu starachowickiego.
Tymczasem kierowcy za nic mają te apele a co gorsza znaki, bo jest wielu takich, którzy się nie stosują do obecnej organizacji ruchu i jeżdżą pod prąd.
- Jest to szczególnie uciążliwe w godzinach wzmożonej aktywności pracy szpitala i poradni. Mnóstwo samochodów i ludzie kręcący się na placu budowy, to bywa bardzo niebezpieczne - alarmuje kierowca, który uczula innych za rozsądek za kółkiem. - Czasem wydaje mi się, że to wynika z przekory i chęci zaoszczędzenia drogi niż niewiedzy. Bo co - ja nie przejadę?
Po raz kolejny przypominamy, że wjechać można pod szpital z ul. Radomskiej - od ronda przy Hotelu Europa. Wyjeżdżamy ul. Batalionów Chłopskich w kierunku ronda przy wodociągach.
Szczególną uwagę trzeba też zwrócić na organizację dojazdu do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Karetki pogotowia mogą korzystać z przejazdu przez teren starego szpitala. Wjazd ten został odpowiednio oznakowany, a nawierzchnia poprawiona tak, aby zapewnić bezpieczny i szybki przejazd.
Zmiany mają obowiązywać do 31 marca 2027 roku.
Co ważne, za jazdę pod prąd grozi mandat od 20 do nawet 5000 zł oraz od 5 - 15 punktów karnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
,,Zmiany mają obowiązywać do 31 marca 2027 roku,, - czy aby na pewno , przecież były nawalne deszcze...
,,Zmiany mają obowiązywać do 31 marca 2027 roku,, - czy aby na pewno , przecież były nawalne deszcze...