Kto kierował autem, które uderzyło w drzewo? - to jedno z kluczowych pytań dla starachowickiej Prokuratury Rejonowej, która kilka dni temu wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku na leśnym odcinku drogi. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 10 czerwca, między Starachowicami a Dziurowem (gm. Brody). Zginął 36-latek.
W czwartek, odbył się pogrzeb mężczyzny. W ostatniej drodze towarzyszyli mu znajomi, przyjaciele i rodzina. 36-letni mieszkaniec Starachowic, jak wynika ze wstępnych ustaleń stróżów prawa podróżował mercedesem sprinterem wraz z dwiema osobami. 30- oraz 35-latkowie, po wypadku trafili do szpitala. W minionym tygodniu wykonana została sekcja zwłok.
Czekamy na jej ostateczne wyniki – poinformowała szefowa Prokuratury Rejonowej w Starachowicach Eliza Juda. - Do badań została również pobrana krew. Wyniki tych badań znane będą za ok. miesiąc – dodała. Wiele wskazuje na to, że w kwestii wypadku decydujące znaczenie będzie mieć opinia biegłego, do którego śledczy mają zamiar się zwrócić.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Spoczywaj w pokoju brachu.