Specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego, a także strażacy wyposażeni w łódź i sprzęt do nurkowania, pojawili się w środę (29 sierpnia) wieczorem, na terenie zbiornika wodnego Wióry (gmina Pawłów). Powód? Niepokojący sygnał o zwłokach, jakie miały być widoczne z dużej odległości, a które wypłynęły na powierzchnię wody.
Informacja dotarła do dyżurnego operacyjnego stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, ok. godz. 18.20. - Na miejscu pojawili się druhowie z OSP Pawłów, a także ratownicy z naszej jednostki, którzy specjalizują się w działaniach na terenach kąpielisk oraz zbiornikach wodnych - relacjonował w rozmowie z TYGODNIK-iem Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. Służby zaalarmowali wędkarze.
Ratownicy dopłynęli do wskazanego przez nich miejsca. Zwłok jednak nie ujawniono – dodał rzecznik Nyga. Zamiast nich, w wodzie pływało drewno. - To fałszywy alarm - stwierdził oficer prasowy KP PSP.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze