Nie będzie śledztwa w sprawie domniemanej niegospodarności ze strony Marka Materka, prezydenta miasta Starachowice – dowiedział się TYGODNIK. Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu, do której skierowane zostało oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, odmówiła wszczęcia postępowania. Z jakiego powodu?
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, przez prezydenta Starachowic Marka Materka, do śledczych wpłynęło na początku br. Jak informowała nas kilka tygodni temu, Jolanta Religa, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sandomierzu, miało dotyczyć domniemanych nieprawidłowości m.in. przy przetargach gminnych i zamówieniach publicznych. W charakterze świadka, w sandomierskiej Prokuraturze przesłuchiwana była osoba zawiadamiająca. Śledczy wydali postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.
Postanowienie wydano w poniedziałek, 18 marca. Na razie jest nieprawomocne – stwierdziła w rozmowie z TYGODNIK-iem prok. Religa. - Prokurator referent po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, doszedł do wniosku, iż brak jest znamion tzw. czynu zabronionego. Słowem, jego zdaniem nie doszło do popełnienia przestępstw. Stąd decyzja o odmowie wszczęcia – podkreśliła nasza rozmówczyni.
Wcześniej prokuratura wystąpiła do Urzędu Miasta w Starachowicach o szereg dokumentów, w tym m.in.. związane z przetargami. Główny wątek, jaki znalazł się pod lupą śledczych związany był z rzekomym brakiem naliczania kar umownych, na firmy realizujące inwestycje.
Owszem doszło do tego, że kary nie były naliczane, ale było to efektem m.in. aneksów zawieranych przez strony. A zatem gminę jako zamawiającego oraz firmę, która miała status wykonawcy realizacji inwestycji – powiedziała prokurator rejonowy.
Ryją cały czas!!! komuś bardzo zależy, i nie może przeżyć PRZEGRANYCH WYBORÓW!!! tYLE I TYLO TYLE!!!!